W najbliższą sobotę w finale Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego I naprzeciwko siebie staną Tychy Falcons oraz Wrocław Outlaws. Decydująca batalia odbędzie się na Stadionie Miejskim GKS Tychy, a zwycięzca zapewni sobie awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Ledwo bitewny kurz opadł po XI SuperFinale, w którym Panthers Wrocław po dwóch finałowych porażkach z rzędu w końcu uporali się z Seahawks Gdynia, a kibice futbolu amerykańskiego dostają kolejne pasjonujące starcie. Najlepsza drużyna Grupy Południowej oraz gospodarz meczu Tychy Falcons podejmą zwycięzcę Grupy Północnej- Wrocław Outlaws.
Banici z roku na rok podkręcają tempo i coraz śmielej pukają do elity. Jeszcze przed rokiem Outlaws zwyciężyli we wszystkich spotkaniach na szczeblu PLFA II i w cuglach awansowali na Topligowe zaplecze. Drużyna prowadzona przez byłego MVP PLFA - Krzysztofa Wydrowskiego przez cały sezon straciła zaledwie dwa przyłożenia, a solidna defensywa stała się znakiem rozpoznawczym Outlaws w myśl zasady- ofensywa wygrywa mecze, a obrona mistrzostwo. Wrocławianie fazę grupową przeszli bez większych problemów tracąc w pierwszych trzech spotkaniach tylko jedno przyłożenie, a łącznie zanotowali siedem zwycięstw i ponieśli tylko jedną porażkę. Przegrana z Warsaw Duke mogła być opłakana w skutkach, ponieważ ekipie z Warszawy zabrakło jednego kopnięcia z pola, by rozsiąść się wygodnie na fotelu lidera. Banici w takim przypadku trafiliby na Tychy Falcons już w półfinale. Ostatecznie czarno-czerwona brygada podejmowała dobrze sobie znanych Gliwice Lions. I tak jak przed rokiem, gdzie Outlaws dwukrotnie pokonywali Lwy w PLFA II, tak tutaj kibice doznali deja vu, a ekipa z Gliwic była tłem dla lepiej zorganizowanej i skutecznej drużyny z Wrocławia.
Po drugiej stronie barykady stanie gospodarz turnieju i niepokonana jak do tej poru w rozgrywkach drużyna z Tych. Falcons dominują od pierwszego spotkania, a ich osiągnięcia w ataku mogą doprowadzać postronnych kibiców o zawrót głowy. Sokoły w perfekcyjnym sezonie osiągały średnio 57 punktów na jedno spotkanie, co jest poprawieniem najlepszego wyniku w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego aż o 4 oczka! Wkomponowanie amerykańskich zawodników w dotychczasowy stuprocentowy krajowy skład okazało się strzałem w dziesiątkę. Falcons niczym walec drogowy rozjeżdżali kolejnych rywali, zacinając się jedynie w pierwszej połowie półfinałowego starcia z Warsaw Duke. Pomimo przejściowych problemów i tak zaaplikowali przeciwnikowi rekordowe 88 punktów. Obie ekipy uzyskały łącznie 122 oczka, co jest wyrównaniem najlepszego wyniku osiągniętego przez drugoligowców- Green Ducks i Rhinos.
- Finał to nasze przedsezonowe marzenie. Do tej pory nasza gra w PLFA I zawsze kończyła się na półfinale, więc można powiedzieć, że czekaliśmy na ten dzień kilka lat. Cały sezon ciężko przepracowaliśmy, to miał być przełomowy rok i faktycznie taki był. W każdym meczu udowadnialiśmy, że finał nam się należy i teraz w klubie panuje wspaniała atmosfera. Wielkie podekscytowanie i pragnienie wygranej. Falcons postarają się o wspaniałe widowisko - powiedział Łukasz Pawęzka, prezes Tychy Falcons.
Główną siłą ofensywną Falcons jest bez wątpienia kandydat do nagrody MVP, Keitha „ Keke” Ray. Lider Sokołów ma na swoim koncie po dziewięciu spotkaniach aż 47 przyłożeń po biegach oraz podaniach. Defensywa Banitów powinna skupić się przede wszystkim na tym zawodniku i znaleźć receptę na jego powstrzymanie, by marzyć o końcowym triumfie. Zadanie nie lada trudne, bo Outlaws z tak dobrym przeciwnikiem jeszcze się nie mierzyli. Ekipa z Tych ze względu na fantastyczną postawę w ofensywie, nie musi się przejmować zbytnio obroną. Mimo wszystko defensywa Falcons traci średnio 2 przyłożenia na spotkanie, co i tak jest przyzwoitym wynikiem.
Outlaws Wrocław z pewnością pragną awansu do Topligi, gdzie będą mieli szansę na spotkanie derbowe z Panthers Wrocław. Banici posiadają zbalansowaną drużynę, bogatą zarówno w weteranów, jak i młode talenty. Formacją ataku przewodzi Mariusz Górecki, która zdobywa w bieżących rozgrywkach średnio 43 punkty na mecz. To jednak obrona Outlaws może być kluczem do osiągnięcia ostatecznego sukcesu. O tym, czy mistrzostwo PLFA 1 zdobędzie najlepszy atak, czy defensywa dowiemy się już w najbliższą sobotę.
Zwycięzca sobotniego finału zdobywa pierwszoligowe mistrzostwo, a także bezpośredni awans do Topligi, gdzie na beniaminków już czekają najbardziej doświadczone drużyny w Polsce. Srebrny medalista PLFA I 2016 już za tydzień rozegra jeszcze jedno spotkanie, mecz barażowy o ostatnie miejsce w Toplidze. Gospodarzem barażu będą Kozły Poznań, a spotkanie zaplanowano na 30 lipca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze