Reklama

Derby nierozstrzygnięte, Dolnoślązacy pod kreską [RELACJA]

22/04/2017 20:15

Śląsk Wrocław zremisował z Zagłębiem Lubin 1:1 w spotkaniu 30. kolejki Lotto Esktraklasy. Jedynego gola dla WKS-u zdobył Piotr Celeban. Wynik ten oznacza, że obie dolnośląskie drużyny będą grały o utrzymanie w dolnej części tabeli.

Śląsk w tym meczu grał jedynie o poprawę swojego dorobku punktowego. Podopieczni Jana Urbana stracili już szansę awansu do górnej ósemki, nie mogli też zająć wyższego miejsca w tabeli niż jedenaste. Tymczasem piłkarze Zagłębia wciąż mogli i z pewnością chcieli zapewnić sobie bezpieczny byt i grę w grupie mistrzowskiej, musieli tylko wygrać z niżej notowanym rywalem zza miedzy. W sprzyjających okolicznościach lubinianom wystarczałby też remis.

Pierwszy cios wyprowadzili jednak wrocławianie. W piątej minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Roberta Picha z kilku metrów uderzał Ostoja Stjepanović, a bramkarz Zagłębia Martin Polacek zachował się bardzo podobnie, jak golkiper WKS-u Mariusz Pawełek w ostatnich spotkaniach - wypuścił piłkę przed siebie. Z prezentu skorzystał Piotr Celeban i otworzył wynik meczu, strzelając swojego 25. gola w barwach Śląska.

Wrocławianie do zdobyciu gola cofnęli się i oddali rywalom inicjatywę. Miejscowi raz za razem próbowali sforsować defensywę WKS-u, ale nie mieli na to pomysłu. Powodzenie przyniosła dopiero akcja z 30. minuty, kiedy Arkadiusz Woźniak wykorzystał bierność wrocławskich defensorów i płaskim strzałem w długi róg skierował piłkę do bramki.

Z biegiem czasu obraz gry nie ulegał zmianie, a obie drużyny postawiły na wariant ekonomiczny - można było odnieść wrażenie, że ten remis zadowalał obie strony. Śląsk i tak o nic specjalnego nie walczył, a taki rezultat dawał Zagłębiu miejsce w czołowej ósemce. Co kilka minut mogliśmy odnotować zryw w postaci zagrożenia bramkowego, ale wynik pozostawał bez zmian. Duża w tym zasługa Mariusza Pawełka, który na brak pracy w sobotnim spotkaniu nie mógł narzekać.

Mimo dobrych okazji Daniela DziwnelaŁukasza Piątka z Zagłębia oraz Łukasza Zwolińskiego ze Śląska, wynik już się nie zmienił - derby zostały nierozstrzygnięte, a po końcowym gwizdku sędziego Zagłębie było ósme, a Śląsk jedenasty w tabeli.

Jednak kilkadziesiąt sekund później lubinianie z niedowierzaniem łapali się za głowy. W równolegle rozgrywanym spotkaniu Wisła Płock dosłownie w ostatnich sekundach strzeliła wyrównującego gola w meczu z Arką Gdynia i choć dla płocczan bramka ta nie miała większego znaczenia, to wyrzuciła Zagłębie poza ósemkę. Trafienie Jose Kante spowodowało, że Wisła, Zagłębie i Korona Kielce zrównały się punktami, a w bezpośrednich meczach najlepsi byli kielczanie i to oni zajęli ostatnie miejsce w grupie mistrzowskiej. Minimalizm Zagłębia został ukarany, bo wystarczyło wywalczyć trzy punkty w starciu ze Śląskiem. A tak, oba zespoły będą walczyły o utrzymanie, a kolejne derby odbędą się już 16 maja w Lubinie.

Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 1:1 (1:1)
Bramki: Woźniak 29 - Celeban 5

Zagłębie: Polacek - Dziwniel, Tosik, Guldan, Todorovski, Piątek, Kubicki, Mazek (74 Buksa), Starzyński (66 Jagiełło), Woźniak, Nespor (77 Janoszka).
Śląsk: Pawełek - Dankowski, Kokoszka, Celeban, Lewandowski, Kovacević, Stjepanović (60 Morioka), Pich, Madej (80 Engels), Riera, Biliński (66 Zwoliński).

Żółte kartki: Woźniak oraz Biliński, Stjepanović, Dankowski, Kokoszka.
Sędzia: Paweł Gil.


Paweł Prochowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości