Reklama

Dreszczowiec bez happy endu w Kosynierce [RELACJA]

16/02/2017 16:58

Kolejna seria Śląska przerwana! Wrocławianie przegrali przed własną publicznością ze Stalą Ostrów Wielkopolski 76:79, tracąc decydujące punkty na sekundy przed końcową syreną.

Goście z Ostrowa Wielkopolskiego lepiej zaczęli środowe spotkanie, bo już po 90 sekundach prowadzili 8:0. Stal przeważała przez całą pierwszą połowę, momentami wygrywając już dziewięcioma "oczkami". Taka przewaga utrzymywałaby się do przerwy, gdyby nie seria punktów Aleksandra Dziewy i Jakuba Musiała w ostatniej minucie drugiej kwarty. Pierwszy z dnich wykonał akcję 2+1, a drugi trafił za trzy punkty na kilka sekund przed końcową syreną.

Po zmianie stron Stal wciąż była stroną przeważającą. Ostrowianie na punkty Śląska odpowiadali celnymi rzutami z dystansu i walką na tablicach, a szczególnie we znaki wrocławianom dał się Wojciech Żurawski. W połowie kwarty po punktach Wojciecha Jakubiaka koszykarze WKS-u doprowadzili do wyrównania, ale po chwili Stal znów objęła kilkupunktowe prowadzenie.

Gospodarze odrobili straty w ostatniej ćwiartce. Pierwsze skrzypce w tym fragmencie meczu grał Jakub Musiał i właśnie po jego punktach z szybkiego ataku wrocławianie wyszli na pierwsze prowadzenie w meczu. Gra odtąd toczyła się punkt za punkt, a w ostatniej minucie Wojciech Żurawski i Krzysztof Spała świetnie odnajdywali się pod koszem i dobijali rzuty kolegów, dzięki czemu Stal objęła prowadzenie 76:73. W odpowiedzi na 27 sekund przed końcem czwartej kwarty Jakub Musiał trafił za trzy, doprowadzając do remisu, ale ostatnia akcja należała do ostrowian.

Koszykarze z Ostrowa wyraźnie nie mieli pomysłu na rozwiązanie ostatniej akcji i po wymianie kilku podań na obwodzie, piłka trafiła do Patryka Marka. Zawodnik Stali nie mając zbyt wielkiego pola manewru i z uwagi na kończący się czas 24 sekund, musiał oddać rzut z daleka. Na nieszczęście Śląska, był to rzut celny.

Podopieczni Dominika Tomczyka mieli jeszcze kilka sekund na odpowiedź, ale tym razem Jakub Musiał spudłował zza linii 6,75 i pierwsza porażka Śląska w Kosynierce stała się faktem.

Szansę na rehabilitację wrocławianie będą mieli już w najbliższą sobotę, kiedy zagrają na wyjeździe z Polkątami Maximus Kąty Wrocławskie.

Śląsk Wrocław - Stal Ostrów Wlkp. 76:79 (18:24, 20:18, 19:21, 19:16)
Śląsk: Dziewa 20, Musiał 19 (3), Jakubiak 13 (2), Musijowski 7, Krakowczyk 7 (1), Stawiak 6, Wysocki 2, Ratajczak 2, Wilczek 0, Żeleźniak 0.
Stal: K.Spała 16 (1), Żurawski 14, M.Spała 13 (2), Marek 13 (1), Olejnik 10 (2), Rosik 6, Sierański 4, Radzik 3 (1).


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości