Lekarze z Wrocławia mają podejrzenie drugiego w ostatnich dniach przypadku błonicy, groźnej choroby zakaźnej. W ubiegłym tygodniu potwierdzono ją u sześcioletniego chłopca, który wrócił z wakacji na Zanzibarze. Teraz objawy choroby ma dorosły mężczyzna z otoczenia dziecka.
Błonica to bardzo rzadka choroba. W całym 2024 roku w Polsce potwierdzono tylko dwa jej przypadki, w 2023 - jeden.
- Stan tego dziecka jest ciężki, ma on najcięższą postać błonicy. Pacjent jest zaintubowany, przebywa pod naszą stałą obserwacją - poinformował w poniedziałek profesor Krzysztof Simon, ordynator oddziału chorób zakaźnych w szpitalu przy ul. Koszarowej. Do Wrocławia ściągnięto z Warszawy antytoksynę, która ma pomóc w walce o zdrowie dziecka.
Wiadomo już, że chłopiec był na wakacjach na Zanzibarze w Afryce. Nie był szczepiony przeciwko błonicy, która w Polsce ujęta jest w kalendarzu obowiązkowych szczepień. - To wszystko przez szaleńców antyszczepionkowców - grzmi Krzysztof Simon.
Lekarze poinformowali dziś, że mają podejrzenie drugiego przypadku błonicy. - To osoba dorosła z otoczenia chorego dziecka. Miała objawy podobne do anginy - przekazali. Nie zdradzają jednak, czy chodzi o kogoś, kto był z dzieckiem na wakacjach, czy też mógł zarazić się już w Polsce. Wiemy, że ta osoba to mężczyzna.
Wiadomo za to, że sanepid będzie sprawdzał, czy podejrzane objawy nie pojawiły się także u osób, które wracały z Afryki tym samym samolotem, co zakażony chłopiec.
Błonica, znana również jako dyfteryt, to ostra choroba zakaźna wywoływana przez bakterię Corynebacterium diphtheriae. Choroba ta atakuje głównie drogi oddechowe, ale może również wpływać na inne części ciała, takie jak serce, nerki czy układ nerwowy.
Bakteria wytwarza toksynę, która uszkadza tkanki organizmu, powodując ich martwicę. Objawy błonicy to m.in. gorączka, ból gardła, trudności w oddychaniu oraz charakterystyczna błona w gardle, która może blokować drogi oddechowe. Błonica może prowadzić do powikłań, takich jak zapalenie mięśnia sercowego, porażenia nerwów, a w skrajnych przypadkach, nawet do śmierci, jeśli nie zostanie odpowiednio leczona.
Dzięki szerokiemu stosowaniu szczepionek przeciwko błonicy, choroba stała się rzadsza, ale wciąż stanowi zagrożenie w miejscach o niskiej liczbie zaszczepionych osób. Szczepionka na błonicę jest częścią obowiązkowego kalendarza szczepień w wielu krajach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze