Dwuletni chłopiec trafił w środę rano do Okna Życia we Wrocławiu. To miejsce, gdzie rodzice mogą zostawić nowonarodzone dzieci, którymi nie chcą lub nie mogą się zaopiekować. - Dziecko jest zadbane, grzeczne, miało ze sobą lizaka - opowiadają nam opiekujące się wrocławskim oknem siostry boromeuszki.
- Dziecko jest czyste, nie było głodne. Jak na dwulatka wypowiada się w elokwentny sposób, zostało już przebadane w szpitalu - opowiada portalowi TuWroclaw.com siostra Ewa Jędrzejak SMCB z fundacji Evangelium Vitae. - Chłopiec opowiadał nam, że miał lizaka. I że do Okna Życia przyprowadził go ojciec - dodaje zakonnica. Dlaczego porzucił dziecko? Nie wiadomo. Losem chłopca zajmuje się już opieka społeczna, a także policja. Na razie nie wiadomo, jakie będą dalsze losy malucha.
To sytuacja niecodzienna, bo Okno Życia ma służyć dzieciom, które dopiero się narodziły. W przypadku tych starszych, sytuacja jest bardziej skomplikowana. Boromeuszka tłumaczy, że zdarzają się na przykład kłótnie między rodzicami, po których jedno z nich w złości prowadzi dziecko do okna życia. Czy tak było w tym przypadku, nie wiadomo. - Miejmy nadzieję, że rodzice wrócą po dziecko. Z drugiej strony cieszymy się, że nie stało się nic złego i maluch trafił właśnie tutaj - mówi siostra Ewa Jędrzejak.
- Przed taką decyzją, jak oddanie dziecka do Okna Życia, dobrze jest z kimś pogadać, nie decydować w pojedynkę. Warto kogoś zapytać, czy jest jakieś inne rozwiązanie i szukać pomocy. Nawet u nas, w fundacji Evangelium Vitae. Obecnie prowadzimy projekt Akademii Rodziny. Wysłuchujemy i pomagamy rodzicom z problemami, których sami nie potrafią rozwiązać. Podpowiadamy albo same szukamy pomocy - radzi boromeuszka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dzieci to przeżytek i same problemy. Ja ze swoim chłopakiem Jackiem jesteśmy nowoczesnymi Europejczykami i nie mamy dzieci. Jesteśmy leniwi więc adoptowaliśmy kota. Tak jest wygodniej
Nie mógł utrzymać. Nie oddałby dwuletniego dziecka. Polandia.
Dzieci to przeżytek i same problemy. Ja ze swoim chłopakiem Jackiem jesteśmy nowoczesnymi Europejczykami i nie mamy dzieci. Jesteśmy leniwi więc adoptowaliśmy kota. Tak jest wygodniej
Nie mógł utrzymać. Nie oddałby dwuletniego dziecka. Polandia.