Ci z kościoła Świętego Macieja przy placu Nankiera mają do przejścia aż 90 kilometrów. Idą na Wielką Sowę. Ci z klasztoru dominikanów są w drodze na Ślężę. Ci z Jagodna - przejdą 41 kilometrów przez Siechnice do centrum Wrocławia. Ci z kościoła Matki Bożej Fatimskiej na Maślicach chcą obejść Wrocław od zachodu i południa - przez Samotwór, Sadowice, Tyniec Mały, Karwiany, Żerniki Wrocławskie, Iwiny i Radwanice aż do Trestna - razem to 70 kilometrów. Wieczorem z kilkunastu wrocławskich parafii wyruszyły Ekstremalne Drogi Krzyżowe.
Ekstremalna Droga Krzyżowa łączy w sobie elementy pieszej pielgrzymki i tradycyjnego nabożeństwa Drogi Krzyżowej, ale w ekstremalnych warunkach. Jest to nocna wędrówka na dystansie co najmniej 40 kilometrów, odbywana w ciszy i skupieniu, często w trudnym terenie i przy niesprzyjającej pogodzie.
Uczestnicy zobowiązani są do zachowania ciszy, co sprzyja modlitwie i refleksji. Rozmowy są ograniczone do minimum. Uczestnicy idą samotnie lub w małych, maksymalnie 10-osobowych grupach. Trasy często prowadzą przez lasy, polne drogi, góry, a nawet tereny bagienne. Uczestnicy muszą być przygotowani na zmęczenie, ból, ciemność i zmienne warunki atmosferyczne. Podczas wędrówki uczestnicy zatrzymują się przy stacjach Drogi Krzyżowej i rozważają specjalnie przygotowane teksty.
Inicjatywa Ekstremalnej Drogi Krzyżowej narodziła się w Polsce w 2009 roku z inicjatywy księdza Jacka Stryczka . Jej celem jest pogłębienie wiary i doświadczenie Męki Chrystusa poprzez fizyczny trud i duchowe skupienie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze