Zamknięto drogi dojazdowe prowadzące do terminali wrocławskiego lotniska i ewakuowano 20 dwadzieścia osób. Powodem był zostawiony bez opieki bagaż podróżny.
W sobotę pirotechnicy ze straży granicznej otrzymali informację o pozostawionym bez opieki bagażu. – Analiza ryzyka nie pozwoliła jednoznacznie wykluczyć zagrożenia, zwłaszcza, że pomimo wielokrotnych informacji, nikt nie zgłosił się po bagaż – mówi Joanna Konieczniak, rzeczniczka komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
We wskazane miejsce skierowano patrol pirotechniczno-interwencyjny. – Po wstępnym rozpoznaniu minersko-pirotechnicznym i w porozumieniu ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo w porcie, sztab kryzysowy podjął decyzję o częściowej ewakuacji parkingów C i B, a także zadecydowano o zamknięciu dróg dojazdowych prowadzących do terminali – informuje.
Z zagrożonego rejonu ewakuowano 20 osób. w akcji brało udział 5 funkcjonariuszy straży granicznej i 12 pracowników Służby Ochrony Lotniska.
– Każdorazowe pozostawienie bagażu bez opieki skutkuje uruchomieniem szeregu procedur bezpieczeństwa oraz utrudnia prawidłowe funkcjonowanie portu lotniczego – podkreśla Konieczniak. Przypomina też, że za pozostawienie bagażu bez opieki grozi mandat w wysokości 500 złotych. Zarządzający lotniskiem może domagać się od osoby, która go zostawiła odszkodowania w związku z kosztami przeprowadzonej akcji i utrudnieniami na lotnisku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze