We Wrocławiu od 14 czerwca trwa festiwal teatralny „Świat miejscem prawdy”. Jest to podsumowanie Roku Jerzego Grotowskiego.
Tytuł festiwalu a zarazem jego motto – „Świat miejscem prawdy” to parafraza słów twórcy wrocławskiego Teatru Laboratorium. Całe teatralne życie miasta skupiło się wokół twórców teatralnej awangardy XX wieku, którzy spotkali się w jednym miejscu, w jednym czasie.
W zeszłym tygodniu na mieście można było spotkać artystów z balijskiego Gambuh Desa Batuan Ensemble, którzy w niecodziennych strojach przysiadali w ogródkach piwnych. Zwracali na siebie uwagę egzotycznym ubiorem, bo nie chciało im się przebierać między próbami. W niedzielę wieczorem mogliśmy także podziwiać pełen humoru pokaz ich sztuki na Rynku.
Festiwal rozpoczął się 14 czerwca w Arsenale przy ul. Cieszyńskiego od widowiska „Ur-Hamlet” Eugenio Barby. Twórcza duńskiego Odin Teatret zdominował pierwszy tydzień festiwalu prezentując nie tylko swoje widowisko, ale także kilkadziesiąt filmów dokumentalnych. Integrował się z widownią podczas mniej lub bardziej oficjalnych rozmów.
Istotnym elementem festiwalu jest także Noc Teatrów. Podczas tegorocznych nocnych spektakli promowani byli dolnośląscy artyści. Na widowni najwięcej było cudzoziemców, którzy entuzjastycznie przyjęli życiowe dzieło Jana Klaty – „Sprawę Dantona” Przybyszewskiej. Docenili także monodram Ani Skubik , aktorki Wrocławskiego Teatru Lalek – „Marlena Dietrich. Rzecz o złamanych paznokciach”, zaprezentowany po angielsku. Cudzoziemcy wykupili z resztą ogromną część biletów, szczególnie trudno było zdobyć wejściówki na „Oczyszczonych” Kane, czy „Kruma” w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego.
Jeszcze przez osiem dni we Wrocławiu będzie można obcować ze sztuką najwyższej rangi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze