Reklama

Futbolowa niedziela we Wrocławiu! Outlaws powalczą o finał

09/07/2016 16:33

Za oceanem niedziela jest dniem świętym. Amerykanie całymi rodzinami koczują pod stadionem, często trzy godziny przed planowanym meczem, by wspólnie grillować, a później dopingować swoją ukochaną drużynę. Futbol amerykański jest dla nich często sprawą życia i śmierci. Już jutro wszyscy sympatycy tej dyscypliny będą mogli poczuć namiastkę NFL.

Naprzeciwko siebie staną Wrocław Outlaws - gospodarze meczu oraz Gliwice Lions. Stawką spotkania jest awans do finału I Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Co ciekawe przed rokiem obie ekipy mierzyły się ze sobą w jednej grupie na poziomie rozgrywek PLFA II. Od tego czasu Banici, jak i Lwy poczyniły wielki postęp, co najlepiej obrazuje, że droga z ligowych nizin do Topligi nie jest wcale taka długa i kręta.

Wrocław Outlaws z bilansem 7 wygranych i tylko 1 porażką zajęli pierwsze miejsce w Grupie Północnej, gdzie aż czterokrotnie w trakcie sezonu regularnego zachowywali czyste konto. Ich najlepszy mecz w ofensywie przypadł na ich terenie, kiedy to zaaplikowali Warsaw Duke imponujące 54 punkty. Warto dodać, że Dukes do końca rozgrywek walczyli o przewodnictwo w grupie z Banitami, a do ostatecznego triumfu zabrakło im jedynie trzech punktów.

W Grupie Południowej Gliwice Lions uplasowały się na drugiej lokacie z bilansem 5-3, tuż za niepokonaną drużyną Tychy Falcons, która odniosła w sezonie regularnym 8 zwycięstw. Lwy będą szukały rewanżu za zeszłoroczną porażkę z jutrzejszym rywalem.

- Lions to zupełnie inna drużyna niż przed rokiem. Wzmocnili się i rozwinęli. Nie patrzymy więc na zeszły sezon, tylko na ten konkretny mecz. Nasza ekipa przeżywa lekkie załamanie formy. Zarówno mecz z Dukes, jak i Wilkami traktujemy jako porażki. Tylko od nas zależy czy się podniesiemy i wygramy półfinałową batalię. To będzie wielki sprawdzian, który odpowie na pytanie, czy jesteśmy gotowi na Topligę - powiedział Krzysztof Wydrowski, trener Outlaws Wrocław.

Gliwickie lwy legitymują się najsłabszym bilansem wśród wszystkich półfinalistów, to jednak wywalczone przez nich miejsce w elicie nie jest przypadkowe. Na mocnym południu PLFA I Lions radzili sobie świetnie w starciach z bezpośrednimi konkurentami do awansu - ekipami z Krakowa oraz Katowic. Trzy z czterech pojedynków z doświadczonymi rywalami rozstrzygnęli na swoją korzyść, a niesmak pozostał jedynie po wyraźnych porażkach z Falcons.

- Jesteśmy zadowoleni z miejsca, w którym się znaleźliśmy, jednak absolutnie nie ze stylu, w jakim to uczyniliśmy. Popełniliśmy sporo błędów, które przełożyły się na przynajmniej jedną porażkę. Przed sezonem nikt na nas nie stawiał, jednak my znamy swoją wartość. Zdajemy sobie sprawę z naszych niedoskonałości oraz braków. Przed rokiem graliśmy w PLFA II, a teraz walczymy o Topligę - nie ma rzeczy niemożliwych. Wierzę w moich zawodników i wiem, że stać ich w niedzielę na wygraną - powiedział Marek Gaczaruk, trener Gliwice Lions.

Zwycięzca niedzielnego półfinału zapewni sobie grę o mistrzostwo PLFA I. Finałowym rywalem będzie oczywiście wygrany w starciu Tychy Falcons – Warsaw Dukes. W przypadku triumfu Sokołów mecz o bezpośredni awans do Topligi odbędzie się w Tychach. Drużyna, która w niedzielę okaże się gorsza od bezpośredniego przeciwnika zakończy grę w PLFA I oraz w sezonie 2015/16.

Gospodarz: Wrocław Outlaws (7-1)
Gość: Gliwice Lions (5-3)
Data i godzina: 10 lipca, godz. 14:00
Stadion: Stadion Sztabowa, ul. Sztabowa 101, Wrocław
Liga: PLFA I
Bilety: 5zł


Bartosz Tęsiorowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości