Reklama

Głośne i radosne Mikołajki Ślęzy Wrocław

05/12/2016 07:40

Już po raz piąty sportowa rodzina Ślęzy Wrocław spotkała się na klubowych Mikołajkach.

Tradycyjnie na początku grudnia Ślęza zorganizowała imprezę Mikołajkową. Po raz kolejny odbyła się w hali AWF-u, która wypełniła się po brzegi sportowcami, ich rodzinami i sympatykami 1KS-u. Z roku na rok liczba uczestników jest coraz większa. Jeśli ten progres się utrzyma, to trzeba będzie zastanowić się w przyszłości nad wynajęciem większego obiektu na tego, bo hala AWF-u może się okazać za mała, by pomieścić całą żółto-czerwoną rodzinę.

Mikołajki Ślęzy mają już swoją renomę. Każda z poprzednich imprez była bardzo udana, ale chyba jeszcze żadna z nich nie była tak głośna. Organizatorzy zawdzięczają to młodym sportowcom piłkarskiej i koszykarskiej akademii, którzy jeszcze wiele minut przed oficjalnym rozpoczęciem mikołajkowego spotkania nie szczędzili gardeł i wykrzykiwali nazwę najstarszego klubu sportowego we Wrocławiu. Ten głos kilkuset małych sportowców słyszalny był nie tylko w hali, ale też daleko poza jej obrębem.

Impreza rozpoczęła się punktualnie o godzinie 15. Prezes Ślęzy, Katarzyna Ziobro-Franczak, oficjalnie otworzyła Mikołajki ze Ślęzą, a pierwszym punktem programu był znakomity występ iluzjonisty Daniela Jedynaka. Po nim nastąpiła seria gier i zabaw sportowych. Na parkiecie wspólnie w koszykówkę i piłkę nożną grali najmłodsi sportowcy akademii Ślęzy. Po nich na boisku pojawiły się koszykarki pierwszoligowej drużyny i piłkarze seniorskiego zespołu Ślęzy. Na początek mieszane teamy zagrały ze sobą mecz piłki nożnej i trzeba przyznać, że koszykarki spisały się w nim znakomicie. Następnie odbyło się potyczka koszykarska między zawodniczkami i piłkarzami Ślęzy. Rywalizacja była zacięta, a popisy chłopaków wywoływały wśród głośno dopingującej publiczności salwy śmiechu. Ale za to jak już trafili do kosza, to ich radość była porównywalna do tej okazywanej przy zdobywaniu goli w meczach o wysoką stawkę. Z kronikarskiego obowiązku poinformujemy tylko, że mecz wygrały dziewczyny 10:4.

Tymczasem w kuluarach panował tłok przy dwóch stoiskach. Na jednym z nich można było zaopatrzyć się w gadżety Ślęzy, ale jeszcze większe powodzenie miało stoisko z wypiekami przygotowanymi przez mamy sportowców. Ciastka były tak wspaniałe i tak smaczne, że rozeszły się co do jednego i można jedynie żałować, że nie było ich jeszcze więcej.

Tradycyjnym punktem programu Mikołajek ze Ślęzą jest rodzinne zdjęcie wszystkich sportowców. Było ich tak dużo, że ledwo zmieścili się w kadrze. Na koniec pozostał jeszcze jeden, ale najważniejszy punkt programu. W hali pojawił się Mikołaj, który każdą dziewczynę i każdego chłopaka obdarował prezentem. Tym razem w paczkach obok słodyczy znalazły się też piłki - nożna i do koszykówki. Wcześniej wszyscy otrzymali też okazjonalne koszulki. W paczkach były również losy uprawniające do wzięcia udziału w loterii, której nagrodami były trzy tablety ufundowane przez firmę Neonet. Ich losowanie odbyło się w przerwie meczu koszykarek Ślęzy z Energą Toruń.

O tym, że sobotnia impreza Ślęzy była udana, niech najlepiej świadczą buzie młodych sportowców, z których uśmiech nie schodził nawet na moment. Była jednak jedna różnica w porównaniu z poprzednimi Mikołajkami. Tych uśmiechniętych buź było więcej niż poprzednio, bo sportowa rodzina Ślęzy Wrocław z roku na rok się powiększa.

Ślęza Wrocław dziękuje wszystkim osobom, które wzięły udział w organizacji klubowych Mikołajek. Serdecznie dziękuje też sponsorom, którymi byli - OVB, Neonet, Delikatesy Inter-Mix i Wroclove.


Dariusz Parossa

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości