Reklama

Grunty inwestycyjne we Wrocławiu tracą na wartości - wcześniej były za drogie

26/06/2012 00:00

W porównaniu do 2011 roku we Wrocławiu na wartości straciły zarówno tereny pod zabudowę mieszkaniową, jak i działki przeznaczone na biurowce. Analitycy uspokajają, że ceny gruntów we Wrocławiu wyrównały jedynie do poziomu rynku (wcześniej były za wysokie), a stolica Dolnego Śląska to, obok Warszawy, najlepszy rynek powierzchni biurowych w Polsce.

We Wrocławiu średnia cena za 1 metr kwadratowy powierzchni użytkowo-mieszkalnej wynosi 215 euro. To, jak wynika z analizy przeprowadzonej przez Colliers International, o 19 procent mniej niż w 2011 roku. Najniższa cena za metr działki pod zabudowę mieszkaniową w naszym mieście wyniosła 130 euro, najwyższa – 300 euro.

Większe spadki niż we Wrocławiu odnotowano w Krakowie, Łodzi i Poznaniu (tam ceny poszybowały w dół o ponad 20 procent), natomiast w stolicy powierzchnie zwiększyły swoją wartość, w Trójmieście ceny się nie zmieniły, a na Śląsku spadły zaledwie o 4 proc.

W przypadku działek przeznaczonych pod zabudowę biurową, spadki cen zaobserwowano we wszystkich największych polskich miastach. We Wrocławiu grunty potaniały o 26 procent (średnio za 1 mkw. inwestorzy muszą zapłacić 225 euro). Większe spadki wartości zanotowano jedynie w Katowicach (-27 proc.).

- Ceny gruntów spadły, ale to oznacza tylko tyle, że wyrównały do poziomu rynku, ponieważ wcześniej, tzn. w 2011 roku były jeszcze nieco za wysokie. Po obniżeniu cen przez właścicieli zaczęliśmy obserwować transakcje, jak np. sprzedaż gruntu przy placu Dominikańskim – tłumaczy Daniel Puchalski z Colliers International


Najmniej na wartości straciły grunty w Poznaniu i Warszawie (odpowiednio o 6 i 8 proc.), nieco bardziej w Łodzi (10 proc.), Krakowie (11 proc.) i Trójmieście (17 proc.).

Analitycy podkreślają, że przed Wrocławiem rysują się doskonałe perspektywy.

- Aktualnie rynek wrocławski jest najlepszym po Warszawie jeśli chodzi o powierzchnie biurowe. Mieszkania sprzedają się również całkiem dobrze, oczywiście biorąc pod uwagę obecne możliwości rynkowe. Obserwujemy transakcje, budowę kolejnych biurowców oraz niski „vacancy rate” (współczynnik pustostanów – przyp. red.) co pozwala mieć nadzieję i przypuszczać, że 2012 i 2013 rok będą w dalszym ciągu owocnym czasem w tym mieście – dodaje Daniel Puchalski.

Słowa Puchalskiego potwierdza też raport ABSL, podsumowujący sektor nowoczesnych usług biznesowych w Polsce. Zgodnie z wyliczeniami Jones Lang LaSalle, Wrocław jest drugim po Krakowie największym biurowym rynkiem regionalnym w Polsce (nie wliczając Warszawy), z całkowitymi zasobami biurowymi szacowanymi na 386 000 mkw.

Pod koniec pierwszego kwartału 2012 roku około 16 600 mkw. we Wrocławiu pozostawało niewynajęte, co przekłada się na najniższy w Polsce współczynnik pustostanów na poziomie jedynie 4,3%. Jak podkreślają twórcy raportu ABSL, sytuacja od strony podaży niebawem ulegnie zmianie, ponieważ na rynek trafią nowe powierzchnie biurowe w Aquarius Businnes House, Green Towers B czy Sky Tower.


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości