Reklama

Hip hop w wykonaniu afrykańskiego uciekiniera politycznego [ZDJĘCIA]

21/07/2018 14:24

W ramach Brave Festivalu w Arsenale Miejskim wystąpił hip-hopowy muzyk i poeta z Demokratycznej Republiki Konga – Menes la Plume. To zarazem polityczny uciekinier mieszkający w obozie uchodźców w Malawi. Artysta pracuje z afrykańskimi uchodźcami, a sztukę traktuje jako narzędzie walki o prawa człowieka. – Uchodźców pokazuje jako ludzi takich jak każdy z nas, zmuszonych przez los, politykę czy historię do funkcjonowania w sytuacji bez wyjścia, na którą nie mają wpływu – można przeczytać w opisie wydarzenia.

Menes la Plume, muzyk i performer poetyckich slamów, jako członek kongijskiej elity kulturalnej próbował, jak sam mówi, otworzyć rodakom oczy na brutalną rzeczywistość swojego kraju. Reżim uznał, że zagraża on władzy, musiał więc ratować się i uciekać. Tak znalazł się w obozie dla uchodźców Dzaleka w Malawi. – W tym skrajnie trudnym środowisku, pełnym beznadziei, frustracji i przemocy, dawny celebryta zaznał życia, jakiego dotąd nie doświadczył. Począwszy od braku własnego kąta do spania – w Dzaleka dzielił pomieszczenie z 13 innymi azylantami – można przeczytać w opisie wydarzenia.


– Życie w zawieszeniu, bez możliwości zarobkowania i swobodnego opuszczania obozu, przypłacił półroczną depresją. Wydobył się z niej, pomagając podobnym sobie życiowym rozbitkom dzięki jedynemu lekarstwu, jakie znał: twórczości – napisano w zapowiedzi koncertu. – Nawiązał współpracę z innymi artystami w obozie. Zaczęło się od wspólnego muzykowania, a skończyło na zorganizowaniu jedynego międzynarodowego festiwalu muzycznego w obozie uchodźców – Tumaini Festival. Co roku najlepsi muzycy z Malawi, a także zagraniczne gwiazdy łączą siły z artystami z Dzaleka. Mieszkańcy obozu pracują przy produkcji i obsłudze imprezy (od stoisk z jedzeniem po sprzedaż rękodzieła). Mogą oderwać się na chwilę od swego niełatwego życia, ale przede wszystkim zyskują poczucie własnej wartości i zachętę do podejmowania inicjatywy – dodano.

Reklama

Menes la Plume wrócił też na scenę, a jego poezja i muzyka zostały docenione w Malawi. Tworzy w języku francuskim, angielskim, suahili i lingala, inspirację czerpiąc z przeżyć uchodźców. Opowiada o doświadczeniu straty, trwaniu w marazmie, bezdomności i oczekiwaniu na szansę, by rozpocząć wszystko na nowo. W 2015 roku dzięki crowdfundingowej zbiórce wydał poetycki album Far from Home. Często występuje z przyjaciółmi uchodźcami – muzykami i wokalistami. Odkąd w 2016 roku dostał paszport dyplomatyczny, może prezentować swoją twórczość także za granicą. We Wrocławiu zagrał z artystami malawijskimi. Podczas koncertów opowiada bez ogródek o traumie życia na uchodźstwie i podzielonym świecie. – Uchodźców pokazuje jako ludzi takich jak każdy z nas, zmuszonych przez los, politykę czy historię do funkcjonowania w sytuacji bez wyjścia, na którą nie mają wpływu – można przeczytać w opisie wydarzenia.


mh, /fot. Magda Pasiewicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości