Reklama

Horror z happy endem koszykarzy Śląska [RELACJA]

14/11/2016 02:02

Ósme zwycięstwo w sezonie odnieśli w niedzielę koszykarze Śląska Wrocław. Tym razem WKS pokonał po niezwykle zaciętym i emocjonującym spotkaniu Stal Ostrów Wielkopolski 74:72.

Od samego początku to wrocławianie nadawali ton rywalizacji. Podopieczni Dominika Tomczyka i Jacka Krzykały szybko objęli prowadzenie, sukcesywnie je powiększając. W pierwszej kwarcie najlepszym zawodnikiem był Maciej Krakowczyk, który był nie do zatrzymania dla obrońców Stali i raz za razem zdobywał punkty. Gospodarze odpowiadali rzutami duetu Wojciech Żurawski - Łukasz Olejnik, ale po 10 minutach to wrocławianie prowadzili 21:13. Niedługo potem Śląsk wygrywał już różnicą 13 punktów (33:20 po akcji 2+1 Jakuba Musiała) i było to najwyższe ich prowadzenie w meczu, ale najwyraźniej to zdekoncentrowało koszykarzy z Wrocławia. Miejscowi szybko wrócili do gry głównie dzięki dobrej postawie wychowanka WKS-u Artura Wnętrzaka i zmniejszyli starty do zaledwie trzech "oczek". Do przerwy Śląsk wygrywał 35:32.

Po zmianie stron goście przez większość kwarty utrzymywali kilkupunktową zaliczkę. Koszykarze Stali próbowali znaleźć sposób na mądrze broniących rywali i w końcu im się udało - na trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty, po punktach Kamila Sierańskiego objęli pierwsze prowadzenie w meczu (51:50). Co prawda nie cieszyli się nim zbyt długo, bo kilkanaście sekund później z dystansu trafił Olaf Wysocki. Wynik odtąd oscylował w okolicach remisu, a po 30 minutach Śląsk prowadził 56:55, co zwiastowało ogromne emocje w końcówce.

I tak by pewnie było, gdyby Śląsk znów nie wrzucił w czwartej kwarcie wyższego biegu i raz jeszcze odjechał rywalom. Wystarczyły trzy minuty ostatniej części gry, by wrocławianie znów objęli dziesięciopunktowe prowadzenie. Zawodnicy Stali mozolnie odrabiali straty, a w końcówce udało im się zbliżyć do WKS-u na dwa punkty (68:70). W ostatnich sekundach po nieudanych akcjach ratowali się faulami, natomiast koszykarze Śląska zachowali zimną krew na linii rzutów wolnych. Najpierw dwukrotnie trafił Jakub Musiał, a następnie jego wyczyn powtórzył Wojciech Jakubiak.

Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy. Po celnych próbach Jakubiaka, przy trzypunktowym prowadzeniu (74:71), wrocławianie, by uniemożliwić Stali doprowadzenie do dogrywki rzutem trzypunktowym, niemal od razu faulowali Krzysztofa Spałę. Zawodnik wykorzystał pierwszy rzut wolny, a przy drugiej próbie się pomylił, a piłkę w ataku zebrał Łukasz Olejnik. Jego dobitka na trzy sekundy przed końcową syreną okazała się niecelna i Śląsk mógł świętować ósme zwycięstwo z rzędu w lidze.

Kolejne spotkanie wrocławianie rozegrają już w najbliższą środę - w Kosynierce zmierzą się z Muszkieterami Nowa Sól.

Stal Ostrów Wlkp. - Śląsk Wrocław 72:74 (13:21, 19:14, 23:21, 17:18)
Stal: Olejnik 18 (3), K.Spała 14 (2), Wnętrzak 14, Żurawski 12, M.Spała 6, Marek 4, Sierański 4.
Śląsk: Musiał 16 (1), Krakowczyk 15 (3), Jakubiak 12 (2), Stawiak 10, Dziewa 10, Bożenko 4, Wysocki 4, Żeleźniak 3 (1), Ratajczak 0.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości