Reklama

Jan Urban: Nie ma wyraźnego progresu bez gry

04/02/2017 09:44

- Jeśli nie możemy sprowadzić Polaka, bo nas nie stać, to rozglądamy się również za zagranicznymi. Tak naprawdę szukamy po prostu dobrych zawodników - mówi szkoleniowiec Śląska Jan Urban, który w piątek spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej.

- Obóz oceniam pozytywnie. Wiele drużyn dłużej trenowało w ciepłych krajach, ale nasz pobyt nie musiał być dłuższy - mówi Jan Urban. - Trzeba też pamiętać, że i tak wszystkie drużyny wrócą i będą grać o punkty w tym samych warunkach. Zawsze są rozmowy, czy ligę rozpoczynać wcześniej, czy później, bo czasem warunki nie pozwalają na płynną grę, każdy martwi się przede wszystkim, by nie stracić bramki i zaczyna się troszeczkę "kopaninka" - dodaje. Śląsk rywalizację w Lotto Ekstraklasie rozpocznie 12 lutego, kiedy w Płocku zmierzy się z miejscową Wisłą.

Wrocławianie zagrali trzy mecze sparingowe, ale klasa rywali nie rzucała na kolana - beniaminek ligi bułgarskiej, ligi gruzińskiej oraz niemiecki czwartoligowiec. - Nie mieliśmy możliwości zagrania z innymi przeciwnikami. Bywa jednak, że podczas sparingu drużyna męczy się również na tle słabszego rywala. Sparingi nie są najważniejsze, jeśli chodzi o wyciąganie wniosków, jak będzie prezentowała się drużyna - podkreśla szkoleniowiec WKS-u.

A jak trener zapatruje się na kwestie transferowe? - Nie oszukujmy się - przydałoby się jeszcze wzmocnienie drużyny. Są braki na niektórych pozycjach - ocenia opiekun Śląska. - Wiemy jednak jaka jest sytuacja, nie mamy za bardzo za co kupić piłkarzy. Przydałaby się np. rywalizacja dla Bilińskiego. Mervo czy Idzik to młodzi zawodnicy, zaczynają karierę, nie można ich obarczać nie wiadomo jaką odpowiedzialnością za sytuacje Śląska - tłumaczy. - Wolelibyśmy Polaków, bo liczba obcokrajowców w drużynie jest spora. Tak naprawdę to szukamy zawodników po prostu dobrych. Jeśli nie możemy sprowadzić Polaka, bo nas nie stać, albo nie chce do nas przyjść, to rozglądamy się również za zagranicznymi - zaznacza Jan Urban. To można traktować jako wytłumaczenie się, bowiem jeszcze w zeszłym roku prezes Śląska Krzysztof Hołub zaznaczał, że priorytetem będą polscy zawodnicy, a tymczasem zakontraktowano Roberta Picha i Aleksandara Kovacevicia.

Czy to zatem oznacza, że nowy szkoleniowiec Śląska będzie więcej stawiał na młodych piłkarzy? - Młodzi piłkarze powinni grać - mówi Urban. - To, że oni są w pierwszej drużynie - fajna sprawa. Przyzwyczajają się do innej intensywności na treningach, uczą się od starszych zawodników, to bardzo ważne. Ale to pierwszy okres. Potem potrzebują gry - podkreśla.

Mimo słabszego okresu atmosfera w drużynie jest dobra. - W przeszłości, gdy przychodziłem do klubów, to atmosfera nie była najlepsza i trzeba ją było naprawiać. W Śląsku nie było takiej sytuacji - zaznacza trener. - Mimo że w drużynie jest wielu obcokrajowców, a do tego klub nie jest w tabeli tam, gdzie chciałby być, to na atmosferę nie można narzekać. Nie ma zwalania winy jeden na drugiego, chemia w drużynie jest dobra - dodaje.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości