Reklama

Jan Urban: Pojawia się kłopot, zastanawiamy się co zrobić

25/10/2017 11:35

Śląsk Wrocław w poniedziałek przegrał z Wisłą Płock 1:4, a już w piątek zmierzy się przed własną publicznością z Pogonią Szczecin. - Zawodnicy chcą się szybko zrewanżować. Najlepszą receptą po takim spotkaniu jak w Płocu, jest jak najszybsze rozegranie kolejnego meczu - mówi szkoleniowiec WKS-u Jan Urban, który w środę spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej.

Jan Urban (trener Śląska): Po takim meczu jak w Płocku, najlepszą receptą jest zagrać jak najszybciej kolejne spotkanie. Zawodnicy chcą się szybko zrewanżować.


Igors Tarasovs w sytuacji z czerwoną kartką źle się ustawił, potem jak już wiedział, że nie jest w stanie nic zrobić, mógł dać wykazać się Kubie Wrąblowi. W najgorszym wypadku byłoby 0:1, ale gralibyśmy w pełnym składzie. To są jednak momenty i trzeba szybko podejmować decyzje.


Mamy teraz problem z ustawieniem linii defensywy, bo większość kontuzjowanych i zawieszonych piłkarzy to właśnie obrońcy. Pojawia się kłopot, bo mamy w drużynie 12 zawodników plus naszą młodzież. Nie mamy za szerokiej kadry, nie ma wielu zmienników. Kontuzje Adama Kokoszki, Kamila Dankowskiego, Bobana Jovicia, a teraz zawieszenie Igorsa Tarasovsa to dla nas problem. Pamiętajmy, że Konrad Poprawa w Płocku debiutował, ale to nie jest tak, że teraz nagle stanie się podstawowym zawodnikiem w ekstraklasie. To nie takie proste. Być może sytuacja zmusi do tego, by zagrał.

Reklama

Zastanawiamy się co zrobić, znaleźliśmy się w trudnej sytuacji i musimy ustawić skład. Trzeba zmierzyć się z takimi niespodziankami, by rozwiązać zaistniały problem. A o tym, że nie ma wielu zawodników w kadrze, wiedzieliśmy od początku sezonu i musimy sobie z tym radzić.


Ogólnie, patrząc na polską ligę, to praktycznie każdy zespół ma naprawdę niezły skład. Kwestia tego, w jakiej jest dyspozycji. Pogoń nie jest w najlepszej, ale oni grają w piłkę, mają duże posiadanie - jedne z największych w lidze - tylko że nie strzelają goli. Pogoń ma z tym problem ze zdobywaniem bramek, bo sama ich gra tak bardzo źle nie wygląda. Brak goli jednak zawsze powoduje, że zespół prędzej czy później znajdzie się na dole tabeli.

Reklama

Arek Piech pracuje bardzo mocno, oddaje mnóstwo zdrowia na boisku. Musi sobie jednak poradzić z finalizowaniem sytuacji, do których dochodzi. Nie jest to łatwe do wypracowania na treningu, ćwiczymy to, ale trzeba sobie poradzić w meczu, by się przełamać. Z kolei problemem Kamila Vacka jest rytm meczowy. Mówi się, że dojście piłkarza do formy po kontuzji trwa mniej więcej tyle, ile samo leczenie urazu. Musimy być cierpliwi, bo on wróci do wysokiej dyspozycji. Nie liczmy jednak, że nagle zacznie zdobywać mnóstwo bramek. W Piaście jego rekord to 5 goli, ale wiemy dobrze, że ma inne atuty, które świadczą o tym, że naprawdę dobrze potrafi grać w piłkę.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości