Śląsk Wrocław w sobotę przegrał kolejne spotkanie w grupie spadkowej Lotto Ekstraklasy. Trener WKS-u Jan Urban mówił po meczu, że przyczyny porażki są proste. - Byliśmy dziś słabszym zespołem - przyznał bez ogródek na konferencji prasowej.
Szkoleniowiec nie był skory do długich komentarzy i trudno się temu dziwić. Zespół gra zdecydowanie poniżej oczekiwań, a jednocześnie pojawiają się już plotki, jakoby Jan Urban miał pozegnać się z pracą we Wrocławiu jeszcze przed końcem sezonu. - Musimy wyjaśnić sobie przyczyny tego, że byliśmy słabsi. Nie pomogą nam kary i zrzucanie winy jeden na drugiego - dodawał.
Niestety, może się okazać, że na wyjaśnianie nie będzie już czasu, bo rywale nie próżnują. Obecnie wrocławianie mają tyle samo punktów co ostatni Ruch Chorzów, a w strefie spadkowej mogą znaleźć się już w poniedziałek, jeśli Arka Gdynia zremisuje z Cracovią. - Musimy przygotować zespół do walki do samego końca, a teraz przede wszystkim się odbudować - podkreślał Jan Urban. - Niewątpliwie czeka nas trudny finisz - mówił.
Najgorsze w tym wszystkim jest fakt, że oprócz kolejnych punktów, Śląsk stracił jednego z podstawowych obrońców, jakim jest Adam Kokoszka. Defensor po jednym ze starć długo nie podnosił się z murawy, aż w końcu został zniesiony na noszach. - Nie znam dokładnie stanu zdrowia Adama. Na pewno doznał urazu kolana i wszystko wskazuje na to, że jest on raczej poważny - oceniał na gorąco Urban.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze