- Mecz może się skomplikować w dwie-trzy minuty. Nie odważyłem się na szybsze zmiany, bo widziałem, że Pogoń wciąż nam zagraża - mówił po spotkaniu ze szczecińską Pogonią szkoleniowiec WKS-u Jan Urban.
Jan Urban: Cieszyliśmy się, że gramy tak szybko, bo zwycięstwo jest najlepszym lekarstwem po takiej porażce, jak w Płocku. Wbrew pozorom starcie z Pogonią nie było łatwe, choć wynik mógłby wskazywać inaczej. Dzisiaj można wyróżnić wielu zawodników. Kuba Wrąbel wybronił wiele groźnych sytuacji. Jego pierwsza obrona - po strzale głową - parada mistrzowska. Arek Piech i Marcin Robak strzelili bramki. Chciałbym również podkreślić bardzo dobrą grę środkowych pomocników. Wydaje mi się, że sprawdził się nasz eksperyment, Robert Pich na obronie też zagrał naprawdę dobrze, miał nawet swoją asystę.
JAK WYGLĄDAŁ MECZ ŚLĄSKA Z POGONIĄ? PRZECZYTAJ RELACJĘ Z PIĄTKOWEGO SPOTKANIA
Mam pretensje do zawodników o żółte kartki, będziemy z piłkarzami na ten temat rozmawiać. Nie jest nas wielu, wystarczy spojrzeć na ławkę rezerwowych. Wcześniej czy później te kartki będą się kumulować i będziemy musieli sobie radzić w okrojonym składzie, a i tak wielu piłkarzy wypadło ze względu na kontuzje. Sito Riera ma problemy z naciągniętym kolanem, dlatego nie mógł zagrać z Pogonią.
DESZCZOWA WYGRANA I POWRÓT NA WŁAŚCIWE TORY - VLOG PIŁKARSKI PO MECZU ŚLĄSK - POGOŃ
Nie odważyłem się na szybsze zmiany, ponieważ widziałem, że Pogoń dochodzi cały czas do sytuacji strzeleckich. Mecz może się skomplikować w dwie-trzy minuty. Nie chciałem wpuścić dwóch młodych chłopaków od razu do środka pola, bo to są bardzo newralgiczne pozycje, jeśli chodzi o kontrolowanie spotkania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze