Hiszpan Joan Angel Roman odejdzie ze Śląska Wrocław już w zimie? Trenerzy wrocławskiego klubu zastanawiają się, czy podziękować piłkarzowi za grę już za kilka tygodni, skracając jego wypożyczenie z portugalskiego Sportingu Braga.
Pierwotnie Joan Roman miał grać w Śląsku Wrocław co najmniej do końca obecnego sezonu. Do Wrocławia trafił w wakacje ze Sportingu Braga, a Portugalczycy zgodzili się wypożyczyć go na rok. Z jego przyjściem do Śląska Wrocław wiązano bardzo duże nadzieje. Młody zawodnik ma bowiem w swoim dorobku solidną piłkarską szkołę. Lekcje futbolu pobierał m.in. w rezerwach FC Barcelona i Manchesteru City. Portugalski Sporting Braga to też solidna drużyna.
Ale póki co, Joan Roman we Wrocławiu srogo zawodzi. W Ekstraklasie zaliczył tylko trzy występy, przebywając na boisku tylko przez 133 minuty i dołożył do tego niecałą godzinę gry w jednym meczu Pucharu Polski. W tym czasie Hiszpan nie zaliczył ani gola, ani choćby asysty.
Według “Przeglądu Sportowego”, Joan Roman nie bardzo pasuje do koncepcji gry preferowanej przez trenera Mariusza Rumaka. Wszystko przez skłonność Hiszpana do otwartej, technicznej piłki. Taki sposób gry często potrafi zrobić różnicę dzięki umiejętnościom technicznym piłkarza, ale też może ściągnąć ryzyko na zespół, bo po stracie piłki rywal może wyprowadzić groźną kontrę.
Przez to Joan Roman jest obecnie w Śląsku Wrocław piłkarzem dalekiego planu. I przegrywa rywalizację o miejsce w składzie nawet z Łukaszem Madejem, który - co pokazał niedawny mecz z Zagłębiem Lubin - nie ma już sił, aby walczyć przez pełne 90 minut. Teoretycznie więc młody Hiszpan powinien być pewniakiem do gry, ale spadł do głębokich rezerw Śląska. I niewykluczone, że po zakończeniu ekstraklasowego grania w 2016 r. klub odeśle Joana Romana z powrotem do Sportingu Braga.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze