Ślęza Wrocław pokonała w sobotę na wyjeździe CCC Polkowice 59:56. Prezentujemy pomeczowe wypowiedzi głównych bohaterów sobotniego widowiska.
Arkadiusz Rusin (trener Ślęzy Wrocław): Cieszymy się bardzo z tego zwycięstwa. Przed meczem spotkała nas niespodzianka, nie mogła grać Agnieszka Kaczmarczyk. To na pewno utrudniło nam bezpośrednie przygotowanie do spotkania. Prowadzenie meczu i rotacja Polek też były utrudnione, ale jest zwycięstwo i to jest najważniejsze. Wszystkie dziewczyny, które weszły na boisko, pokazały wielkie serce. Przełomowy był moment, gdy przegrywaliśmy 11 punktami. Mimo wszystkich przeciwności, potrafiliśmy się odbudować. Wola walki i chęci były kluczowe. Z tego jestem niesamowicie zadowolony.
Kateryna Rymarenko (Ślęza Wrocław): Jestem bardzo szczęśliwa. To był bardzo trudny mecz. Byliśmy dziś zespołem w każdym calu. Nie poddałyśmy się, gdy przegrywałyśmy wysoko i potrafiłyśmy odwrócić losy meczu. To był dobry mecz w naszym wykonaniu.
Sergii Voznyuk (drugi trener CCC Polkowice): Gratulacje dla zawodniczek Ślęzy, zagrały dobry mecz. Dobrze broniliśmy, ale Ślęza była lepsza w tym elemencie. Mieliśmy trochę problemów w grze przeciwko obronie strefowej, podobnie jak w meczu Pucharu Polski. Musimy nad tym popracować.
Ewelina Gala (CCC Polkowice): Powinniśmy lepiej i konsekwentniej grać w obronie. W ostatniej kwarcie podejmowałyśmy także złe decyzje w ataku, zabrakło nam cierpliwości. Szkoda. Myślę jednak, że gramy lepiej i na pewno nie składamy broni. Będziemy do końca walczyć o jak najlepszą pozycję po rundzie zasadniczej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze