Reklama

Kocham Jeść: szarlotka z ananasem od Piotra Gietnera

18/10/2016 12:29

Tym razem odwiedzemy restaurację Prime Grill Pod Złotym Jeleniem, gdzie gości nas Piotr Gietner. Niedoszły inżynier z prawie 40-letni doświadczeniem na kuchni. 

Był najstarszym z trójki rodzeństwa. Z dzieciństwa w Piotrkowie Trybunalskim pamięta, jak podczas wielkiego prania mama robiła prażuchę: - Mieliśmy pralkę franię, ale pościel musieliśmy wyparzyć w wielkim kotle, który zajmował całą kuchnię węglową. Mama wtedy wcześniej przygotowywała szybki obiad, właśnie prażuchę, czyli obierała ziemniaki, po ugotowaniu odlewała cześć wody, zasypywała całość mąką ziemniaczaną, przykrywała pokrywką i prażyła. Potem ubijała tłuczkiem. Jedliśmy to ze skwarkami ze słoniny, w talerzu głęboko obok kapuśniak, już bez ziemniaków tylko kapusta i warzywa. Do tej pory pamiętam ten smak.


Tato miał nadzieję, że Piotr Gietner będzie inżynierem. Kiedy syn w ósmej klasie szkoły podstawowej oznajmił, że idzie do gastronoimika przez miesiąc się do siebie odzywali. Piotr jednak postawił na swoim. Wiedział, czego chce. Dopiął swego. Krok po kroku zdobywał umiejętności. W pierwszej pracy pracował przez pół roku na zmywaku. Za darmo zostawał po godzinach, bo chciał, żeby starsi koledzy dzielili się z nim wiedzą. Przez 36 lat pracował w różnych miejscach, budował zespoły, otwierał hotele i restauracje. Był też cukiernikiem w kultowym miejscu Tutti Frutti.

Reklama

Inżynierem nie został, ale inżynieryjnej precyzji nie można mu odmówić – w jego kuchni, chłodni i na zapleczu wszystko musi być ułożone. – Nawet jak zgasną światła, to wiemy, gdzie co jest – mówi.


Teraz pracuje w Restauracjach Krawczyk, najczęściej można go spotkać w Sukiennicach 7, dziś jednak zaprosił nas do Prime Grill Pod Złotym Jeleniem. W latach 90. to było kultowe miejsce. Józef Krawczyk, właściciel, zaledwie kilka miesięcy temu otworzył to miejsce na nowo. Pomysł został taki jak dawniej – otwarty grill, a na nim na oczach gości, przyrządzane najlepsze porcje mięsa. Nowe są owoce morza i ryby. Zawsze świeże, wyłożone w ladzie.

Reklama

Mięso jest sprowadzane spod Warszawy – jest tu najszlachetniejsza wołowina sezonowana – antrykot, rostbef, T-bone.


Piotr Gietner tłumaczy, że dobra wołowina musi być sezonowana. Najkrócej ten proces można opisać tak: po uboju mięso leży przez pewien czas i dojrzewa, w tym procesie mięso kruszeje i jest po prostu smaczniejsze.


Pod Złotym Jeleniem oprócz mięsa wołowego znajdziemy też dużo dziczyzny – jest tu jeleń, sarna, dzik.


Są też ryby. Pięknie wyłożone – ostrygi, mule, kalmar olbrzym.


- Nie mogłem wybrać innego zajęcia – mówi Piotr. – Zawsze gotuję dla kogoś. Cieszę się, gdy gościom smakuje. Komplementy mnie uskrzydlają i jak widać efekty, to nawet 12 godzinny dzień w pracy staje się łatwiejszy.

Reklama

Piotr dba też o swój zespół, wszystkie napiwki, które dostaje od klientów, odkłada i jak uzbiera się ich wystarczająco, to przygotowują spotkanie integracyjne. – Już trzy razy byliśmy na rejsie statkiem po Odrze – mówi.


Przepis dnia: szarlotka z ananasa


Składniki:



Świeży ananas
Jabłko lekko kwaśne (szara reneta)
Papryczki chilli
Rozmaryn
Pieprz kolorowy
Cukier
Woda

 


Kruszonka



Mąka pszenna
Palone płatki migdałów
Cukier
Masło

 


Świeżego ananasa obieramy, kroimy na cztery części.


Do garnka dodajemy cukier i wodę i przygotowujemy syrop cukrowy. Dodajemy rozmaryn, papryczki chilli, pieprz kolorowy, zanurzamy ananasa i gotujemy w syropie do miękkości, kiedy będzie miękki zostawiamy go w wywarze do wystudzenia.

Reklama

Po wyjęciu zimnego ananasa kroimy go w kostkę.


Następnie jabłko obieramy ze skórki. Wydrążamy gniazdko nasienne. Kroimy w taką samą kostkę jak ananas. Na patelnię dajemy łyżkę masła. Wrzucamy pokrojone jabłuszka. Kostkę ananasa.


Zakwaszamy sokiem z cytryny i dodajemy trochę pieprzy kolorowego łamanego


Krótko smażymy, żeby się zblanszowały. Przekładamy do naczynia żaroodpornego i posypujemy kruszoną migdałową.


Kruszonka


Przygotowaną z mąki pszennej (100 g), prażonych migdałów (50 g), cukru (30 g)  i masła (30 g).

Reklama

To będzie posypujemy przełożone jabłka z migdałami.


I wkładamy do pieca, 180 stopni – ok. 10 minut


Jako dodatek – świeże owoce, orzechy włoskie, orzechy nerkowca.


Konkurs


Mamy dla Was jedno podwójne zaproszenie do restauracji Prime Grill Pod Złotym Jeleniem na opisywane w artykule danie. Kto chętny? Wystarczy, że wyślecie e-maila na: [email protected].


Pytanie, czy do szarlotki Pod Złotym Jeleniem dodaje się ananas świeży, czy z puszki  Osoba, która pierwsza wyśle do nas emaila, dostanie zaproszenie.

Reklama

Kocham Jeść


Kocham Jeść to projekt o wrocławskich i dolnośląskich restauracjach. Podobno nasza lokalna kuchnia nie wybija się na tle innych miast? Dlaczego tak jest? Być może dlatego, że za mało opowiadamy o kucharzach, których tu mamy? Odwiedzimy 50 restauracji. Poznamy szefów kuchni i przepisy na dania z ich karty. Gotujcie z nami, i odkrywajcie świat gastronomii! Przy każdym tekście o Kocham Jeść możecie wygrać zawsze zaproszenie do restauracji dla dwóch osób na opisywane danie.


 


red

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości