Rzutem na taśmę, ale udało się - Śląsk Wrocław pozyskał kolejnego zawodnika tuż przed zamknięciem letniego okienka transferowego. Drużynę wzmocni pomocnik z Czech, Kamil Vacek.
Wrocławskie wróble ćwierkały od kilku dni, że Śląsk chce mieć u siebie Kamila Vacka. Rozmowy były jednak trudne, a wszystko - jak łatwo się domyślić - przez pieniądze. Piłkarz był wolnym zawodnikiem, a w takim sytuacjach zawodnicy oczekują na ogół sporych kwot za sam podpis pod umową. Nie inaczej było z Czechem, ale działacze Śląska przekonali go, by spuścił z tonu. I udało się: czeski rozgrywający podpisał ważny przez trzy lata kontrakt ze Śląskiem Wrocław.
Kamil Vacek to piłkarz świetnie znany w polskiej Ekstraklasie. W sezonie 2015/2016 był liderem Piasta Gliwice, który niespodziewanie sięgnął po mistrzostwo Polski. W naszej lidze Vacek rozegrał do tej pory 33 mecze i strzelił w nich pięć goli. Jego ostatnim klubem był izraelski Maccabi Hajfa, ale tam trener przestał widzieć dla Czecha miejsce w drużynie i pozwolił mu odejść. Kamil Vacek grał też w Niemczech (Arminia Bielefeld), w Czechach (Sparta Praga, FK Mlada Boleslav) i we Włoszech (Chievo Verona). Ponadto, zaliczył dziewięć występów w reprezentacji Czech.
W Śląsku Kamil Vacek ma być liderem środka pola i zająć pozycję rozgrywającego, osieroconą po odejściu w wakacje Ryoty Morioki do ligi belgijskiej. Będzie grał z numerem 10 na koszulce, a jak na gwiazdę przystało, dostał solidny kontrakt - wg nieoficjalnych informacji ma zarabiać ok. 60 tys. zł miesięcznie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze