Nie udało się Śląskowi Wrocław wygrzebać ze strefy spadkowej Ekstraklasy. W meczu z Ruchem Chorzów wrocławian urządzało zwycięstwo, ale wywalczyli tylko bezbramkowy remis. Paradoksalnie, wynik jest gorszy niż gra Śląska, która wygląda coraz lepiej i daje nadzieję, że zespół poradzi sobie w walce o utrzymanie.
Śląsk w meczu z chorzowskim Ruchem w porównaniu do Śląska, który zebrał cięgi od Zagłębia Lubin, to niemal dwa różne zespoły. Owszem, wrocławianom jak brakowało skuteczności pod bramką rywala, tak brakuje nadal. Ale wreszcie w grze zespołu widać jakąś myśl taktyczną, Śląsk nie gra już od przypadku do przypadku i w oparciu o indywidualną kreatywność graczy, którzy może coś wymyślą. Drużynie nadal brakuje też pewności w defensywie, przeciwko Ruchowi Śląskowi zdarzało się mieć boiskowego farta, bo za głupie straty piłki ani razu nie został skarcony. Ale przede wszystkim Śląsk zaczyna wyglądać jak poukładany zespół piłkarski, w którym każdy wie, co ma robić na boisku, a nie tylko tyle, że ma na nim biegać i kopać piłkę.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze