Wystarczył tydzień od zakończenia sezonu Ekstraklasy, aby Śląsk Wrocław stracił dwóch ważnych piłkarzy - obu stanowiących o sile linii pomocy. Najpierw odszedł Anglik Tom Hateley, teraz dołączył do niego Tomasz Hołota, który podpisał umowę z klubem zaplecza niemieckiej Bundesligi, Arminią Bielefeld.
Po ostatnim meczu sezonu, w którym Śląsk pokonał Górnika Łęczna 3:2, zapytany o swoją przyszłość we wrocławskim klubie Hołota odparł krótko: - Nie wiem, jak będzie, rozmawiamy. Ta enigmatyczna deklaracja okazała się być dość wymowna, bo minęło zaledwie kilka dni, aby piłkarz znalazł nowego pracodawcę. Śląsk chciał Hołotę zatrzymać, trener Mariusz Rumak widział dla niego ważne miejsce w swojej układance, ale zawodnik zdecydował, że czas ruszyć w świat. I przeniósł się do Niemiec, gdzie od nowego sezonu będzie grał w Arminii Bielefeld. Jego umowa ma obowiązywać przez trzy sezony.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze