Wrocławscy policjanci ujawniają szczegóły pościgu z ubiegłego weekendu. Wszystko zaczęło się od stłuczki na ul. Jerzmanowskiej, która wydarzyła się na oczach policjantów. Kierowca volkswagena na widok mundurowych rozpoczął ucieczkę.
– Mundurowi natychmiast włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, aby zatrzymać go do kontroli. Kierowca nie stosował się do wydanych poleceń, dlatego ruszyli za nim w pościg. Niestety uderzył on w kolejny, tym razem zaparkowany pojazd, a finalnie zatrzymał się na płocie pobliskiej posesji. Ze względu na uszkodzenia swojego Volkswagena, nie mógł on już odjechać z miejsca zdarzenia, dlatego podjął jeszcze nieudaną próbę ucieczki pieszo – relacjonuje sierż. Aleksandra Rodecka z wrocławskiej policji.
Mężczyzna nie uciekł jednak daleko. W takcie zatrzymania okazało się, że 30-letni mieszkaniec powiatu wałbrzyskiego miał co najmniej kilka powodów, dla których chciał uniknąć spotkania ze stróżami prawa.
– Przede wszystkim był on poszukiwany i posiadał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów – mówi sierż. Rodecka. Później okazało się też, że w momencie zatrzymania 30-latek był pod wpływem środków odurzających. – Jak sam przyznał, zażywała wcześniej amfetaminę. Ponadto posiadał też przy sobie kilka porcji tego narkotyku, a także elektronarzędzia i katalizatory, które mogły pochodzić z przestępstwa – dodaje policjantka.
Przy zatrzymanym mężczyźnie policjanci znaleźli też dokument należący do innej osoby oraz kilka tysięcy złotych i kluczyki do innych pojazdów.
Policja wciąż zbiera dowody i informacje, które mogą obciążać 30-latka. Będzie on musiał też odbyć zaległą karę 3 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze