Reklama

„Komedia czy tragedia?, czyli czytanie klasyki dramatu na festiwalu Opowiadania

05/10/2019 00:02

Słynny reżyser teatralny Peter Brook powiedział kiedyś, że teatr żyje i staje się na bieżąco, nie w bibliotekach czy archiwach. Między innymi dlatego jestem wielkim fanem czytań dramatów. Zwłaszcza, gdy dodatkowo ożywia się je, patrząc na tekst współczesnym okiem, jak to miało miejsce w trakcie Festiwalu Opowiadania.

– Odświeżając dotychczasową perspektywę wyczuciem bieżącej rzeczywistości, zobaczymy w tekście nowe kształty, nowe szczyty i przepaści, nowe światła i cienie. I będziemy się dziwić, że wcześniej ich nie widzieliśmy – mawiał Peter Brook.

Ja dziwiłem się i zachwycałem, patrząc i słuchając, jak twórczość Thomasa Berhnarda została odświeżona przez dramatopisarkę Agnieszkę Wolny-Hamkało, tłumaczkę Sławę Lisiecką, reżyserkę Martynę Majewską, a przede wszystkim przez aktorów: Ewelinę Żak i Tomasza Wysockiego, którym towarzyszyli studenci „Słabego roku” (Łukasz Zubrzycki, Marta Franciszkiewicz, Zuzanna Kotara, Joanna Sobocinska, Kaja Janiszewska, Samanta Zwolennik, Maciej Kaczor i  Czesław Matuszak).

W "Claus kupuje sobie spodnie i idzie ze mną na obiad" przyczynkiem do rozmowy o kondycji współczesnego austriackiego (ale też polskiego) teatru stała się rozmowa… o spodniach (co bardzo ciekawie zostało zinterpretowane przez młodych aktorów teatralnych).  Wszak teatr „jest jedną wielką beznadziejnością/ przychodzą do niego wszyscy/którzy do końca życia szukają nadziei.

Moim zdaniem nie sposób nie odnieść do polskich realiów refleksji o tym, że „Austriacy uważają / że ich ojczyzna jest tragedią / podczas gdy jest to jednak komedia". Mnie skłoniła ona jednak bardziej do uśmiechu (przez łzy) niż śmiechu, a przede wszystkim – do zadumy.

Niezależnie od gorzkich, tragikomicznych konkluzji bardzo cieszę się, że na Festiwalu Opowiadania wysłuchałem i zobaczyłem jak polscy artyści mierzą się z klasykiem Berhnarda. W teatrze kocham jakość żywego doświadczenia – ważne są więc dla mnie zarówno spektakle, jak i właśnie czytania. Teatr to praca, która nigdy nie będzie miała końca. Czekam więc na więcej – nie tylko na Festiwalu Opowiadania.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości