Reklama

Koniec marzeń o pucharze. Śląsk Wrocław - Zawisza Bydgoszcz 1:2 [RELACJA]

16/12/2015 00:00

To nawet nie jest wpadka, to już jest kompromitacja. W rewanżowym meczu 1/4 finału Pucharu Polski, Śląsk Wrocław przegrał z Zawiszą Bydgoszcz 1:2 i odpadł z rywalizacji. Wrocławianie okazali się gorsi od tegorocznego spadkowicza z Ekstraklasy, który w 1. lidze obecnie nie mieści się nawet na podium.

W Bydgoszczy padł bezbramkowy remis i było jasne, że to we Wrocławiu rozstrzygną się losy awansu do półfinału Pucharu Polski. Kibice mieli nadzieję, że to Śląsk zagra dalej, zwłaszcza po jego ostatnim zwycięstwie ligowym z Górnikiem Łęczna, które we Wrocławiu odebrano jako sygnał na zwyżkę formy. Nic bardziej mylnego. Pierwszoligowiec z Bydgoszczy okazał się za silny dla Śląska, choć piłkarsko nie pokazał nic wielkiego. Wrocławianie zagrali żenująco, zwłaszcza w pierwszej połowie. A obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia frekwencja na Stadionie Wrocław. Mecz z Zawiszą obejrzało nieco ponad 3 tys. widzów i to najgorszy wynik w historii tego obiektu. A my szczerze podziwiamy tych, którzy przyszli obejrzeć ten pokaz antyfutbolu.

O pierwszej połowie meczu Śląska z Zawiszą nie napiszemy nic, bo szanujemy czas i wzrok czytelnika. Wystarczającą męczarnią było oglądanie na żywo tego “widowiska sportowego”, my to przetrwaliśmy, nerwów naszych czytelników testować nie chcemy. W drugiej połowie wydarzyło się wszystko to, o czym warto napisać. Wynik meczu otworzył Zawisza, gdy w 69. minucie na listę strzelców wpisał się Szymon Lewicki. Piłkarz ten, który jest obecnie liderem strzelców w 1. lidze, we Wrocławiu pokazał, że ma strzelecki instynkt. We Wrocławiu w akcji bramkowej mądrze wyczekał w polu karnym i ustawił się tak, że bez trudu posłał piłkę do pustej bramki Śląska. Wrocławianie odpowiedzieli pięć minut później. Świetne podanie w pole karne posłał Tom Hateley, piłkę przejął Kamil Biliński, który dryblingiem zwiódł dwóch rywali i doprowadził do remisu. I była nadzieja na to, że Śląsk strzeli drugiego gola i mimo wszystko awansuje dalej. Nadzieje jedna prysły szybciutko, bo w 78. minucie. Wtedy zupełnie niepilnowany w polu karnym Sylwester Patejuk posłał “bombę” w stronę Jakuba Wrąbla. Bramkarz Śląska zdołał odbić ten strzał, piłka wróciła w pole karne, a potężną dobitką popisał się Kamil Drygas. Po jego strzale futbolówka odbiła się od poprzeczki, zatańczyła na linii bramkowej, odbiła się jeszcze od Wrąbla i wpadła do bramki. I było jasne, że Śląsk kończy swoją przygodę z Pucharem Polski. Musiałby bowiem strzelić dwa gole, by awansować, a grał tak, że nawet stworzenie szybkiej, składnej akcji było bolesnym doświadczeniem - i dla piłkarzy, i dla kibiców.



W grudniu ub.r. Śląsk Wrocław był na ustach piłkarskiej Polski. Wicelider Ekstraklasy, który przez niemal cały rok nie przegrał meczu u siebie, a wszystko pod okiem imponującego optymizmem trenera Tadeusza Pawłowskiego. Po roku z tamtego Śląska nie zostało nic. Nie ma już trenera Pawłowskiego, nie ma dawnych liderów drużyny (Sebastiana Mili, Marco Paixao, Roberta Picha), nie ma woli walki, nie ma zwycięstw. Symbolem upadku tamtego Śląska jest porażka z pierwszoligowym Zawiszą Bydgoszcz. Rok temu Śląsk nikomu nie oddawał swojej twierdzy Wrocław. Teraz może ją zdobyć każdy, nawet klub z 1. ligi. Dobrze, że dla Śląska Wrocław piłkarski 2015 r. już się kończy, bo lepiej nie będzie, a złego kibicom już wystarczy.



Śląsk Wrocław - Zawisza Bydgoszcz 1:2 (0:0)


Bramki: Biliński (74.) - Lewicki (69.), Drygas (78.).



Śląsk Wrocław: Wrąbel - Zieliński (88. Idzik), Celeban, Kokoszka, Dankowski (74. Bartkowiak) - Ostrowski (74. Kaczmarek), Hateley, Hołota, Flavio Paixao, Dudu - Biliński.


Zawisza Bydgoszcz: Węglarz - Kamiński, Nawotczyński, Stawarczyk, Igumanović (88. Ciechanowski) - Smektała, Mica (18. Alawerdaszwili), Kona (81. Nykiel), Drygas, Patejuk - Lewicki.



Żółte kartki: Hołota, Kaczmarek - Kona, Stawarczyk, Alawerdaszwili.


Sędzia: Tomasz Wajda (Żywiec).



Widzów: ok. 3,2 tys.
ŁM

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości