Z budynku Teatru Muzycznego Capitol zniknęły banery przypominające nazistowską symbolikę. Przypominamy, że była to część kampanii promującej musicalową wersję „Blaszanego bębenka”. – Taka ingerencja w przestrzeń miejską jest celowa - chcemy (…) zwrócić uwagę na ważne, antyfaszystowskie i antywojenne przesłanie spektaklu – można przeczytać w oświadczeniu Capitolu.
Kampania promująca musical „Blaszany bębenek”, które już wkrótce zagości na deskach Teatru Muzycznego Capitol, wywołała burzę. Reklamy nawiązujące swoją stylistyką do flag wywieszanych na budynkach w hitlerowskich Niemczech szokują część polityków, m.in. działaczy stowarzyszenia Bezpartyjny Wrocław oraz Mirosławę Stachowiak Różecką z PiS.
Kontrowersyjne banery zniknęły z budynku Capitolu. – Od paru dni zmieniają się wzory na wszystkich naszych nośnikach (np. dworzec, PKS, słup przy teatrze). To kolejna, planowana odsłona kampanii – mówi rzeczniczka prasowa Teatru Muzycznego Capitol, Joanna Kiszkis. – Po plakacie przyszedł czas na zdjęcia głównych bohaterów spektaklu, które będą się pojawiać w mieście, m.in. na Świdnickiej – dodała.
Przypominamy, że banery, które zawisły na budynku Capitolu to elementy kampanii promocyjnej spektaklu „Blaszany bębenek” na podstawie książki opowiadającej o związkach niemiecko-kaszubsko-polskich, a także o cierpieniu niemieckiej ludności. Jego akcja rozpoczyna się w 1924 roku. W Polsce książka ta wzbudziła duże kontrowersje – niemiecki pisarz napisał w niej, że nie wszyscy obrońcy Poczty Gdańskiej zostali rozstrzelani. Zarzucano mu też oczernianie Polaków i epatowanie pornografią.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze