Po standardowym spadku po weekendzie, dzienna liczba nowych chorych na COVID-19 powróciła do liczby ponad 30 000 osób. Środowe statystyki przyniosły 32 874 zakażenia. Kolejny wzrost zanotował także Wrocław i reszta województwa dolnośląskiego.
Środowy wynik to jeden z najwyższych od początku pandemii. Do rekordu zabrakło zaledwie niespełna 3000 osób. Zdecydowanie najwięcej przypadków odnotowano w województwie śląskim, gdzie liczba nowych chorych przekroczyła 6000 osób. Martwić może także stosunkowo niska liczba ozdrowieńców, zwłaszcza w stosunku do nowych zakażeń. Tych, którzy pokonali COVID-19, było zaledwie 14 553, czyli o ponad 10 tysięcy mniej niż choćby dzień wcześniej. Testów wykonano natomiast wyjątkowo dużo, bo aż 102,8 tysiąca.
Zatrważająca jest ponownie liczba zgonów. Przez pandemię w przeciągu ostatniej doby życie straciły 653 osoby. Przeszło 151 z nich to zgony spowodowane wyłącznie COVID-19.
Prawie 3000 chorych na Dolnym Śląsku. Wrocław blisko tysiąca
Przy tak dużym wzroście chorych w całym kraju, podwyższenia dziennej statystyki zakażeń nie uniknęło również województwo dolnośląskie. W tym regionie w przeciągu ostatniej doby przybyło 2826 przypadków, co tym razem dało czwarte miejsce w Polsce, gdyż oprócz Śląska i Mazowsza, Dolny Śląsk wyprzedziła także Wielkopolska. Na terenie województwa na COVID-19 zmarło natomiast 56 osób, z czego 25 - bez chorób towarzyszących.
Sam Wrocław był tym razem blisko granicy 1000 osób - w stolicy Dolnego Śląska przybyło 955 chorych. Dało to średnią ponad 14 zakażonych osób na 10 000 mieszkańców. W regionie z powodu zakażenia koronawirusem zmarło 14 osób, z czego u 12 był on wyłączną przyczyną zgonu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze