Reklama

Koszykarki Ślęzy mają szansę we Wrocławiu osiągnąć naprawdę wielki sukces

19/04/2016 00:00

W środę i czwartek rozegrane zostaną kolejne mecze półfinałów play-off ekstraklasy koszykarek. Ślęza stoi przed wielką szansą wywalczenia sobie prawa do gry o złoto. Zadanie łatwe jednak nie będzie, bo wrocławianki muszą dwa razy pokonać Wisłę Can-Pack Kraków, która broni tytułu mistrza Polski, a w tym sezonie znalazła się wśród ośmiu najlepszych drużyn Euroligi.

Po dwóch meczach rozegranych w Krakowie w rywalizacji Ślęzy z Wisłą jest remis 1-1. Oba spotkania były bardzo zacięte i trzymały kibiców w napięciu do ostatnich sekund.


 


 


– Tamte pojedynki pokazały, że w półfinale spotkały się dwie bardzo silne i godne siebie drużyny. Rywalizacja we Wrocławiu będzie bardzo interesująca. To będą ciekawe widowiska dla kibiców – mówi Katarzyna Krężel, skrzydłowa Ślęzy.


 


Niedzielne zwycięstwo wrocławianek pozwoliło im odebrać Wiśle przewagę własnego parkietu. – Gramy u siebie. Mamy za sobą swoich kibiców, na trybunach będzie doping. To jest atut, ale tylko głupiec może liczyć na to, że jedynie własny parkiet zapewni mu zwycięstwo – zauważa trener Ślęzy Algirdas Paulauskas i dodaje: – Musimy robić swoje, jak najlepiej przygotować się do obu spotkań, liczyć na siebie i walczyć na parkiecie.

Reklama

 

 


Wrocławianki przystąpią do bojów z Wisłą Can-Pack bez Litwinki Sandry Linkeviciene, która w niedzielę skręciła staw skokowy. – Kontuzja Sandry będzie dla nas pewnym utrudnieniem, ale mimo wszystko mamy kompletny skład i zawodniczki, które są w stanie grać na wysokim poziomie. Poza tym jej nieobecność podziała na nas jeszcze bardziej mobilizująco – komentuje Katarzyna Krężel.


 


– Nie chcę być arogancki, ale nawet bez Sandry mamy dłuższą ławkę rezerwowych i szerszą rotację – dodaje Algirdas Paulauskas.

Reklama

 


Warto pamiętać, że Wisła zmaga się z jeszcze większymi problemami kadrowymi. W dwóch pierwszych pojedynkach trener Jose Ignacio Hernandez korzystał zaledwie z siedmiu zawodniczek. Wrocławianki będą chciały jak najlepiej wykorzystać problemy Wisły.


 


– Musimy przez 40 minut grać na pełnych obrotach. I w ataku, i w obronie. To jest ważne, ale trzeba to robić z głową. Szybkie bieganie, a szybki atak to dwie różne rzeczy. W drużynie panują bardzo dobre nastroje i to jest ważne – stwierdza trener. Katarzyna Krężel zapowiada zaś, że Ślęzanki zrobią wszystko, by nie wracać do Krakowa na piąte spotkanie.

Reklama

 


– Czekają nas trudne spotkania, ale będziemy walczyć i zostawimy serce na parkiecie. We wtorek będziemy jeszcze szlifować te elementy, które szwankowały, a w środę do boju! – kończy zawodniczka 1KS-u.


 


Środowe i czwartkowe spotkania Ślęzy z Wisła odbędą się w hali AWF-u na terenie Stadionu Olimpijskiego (al. I. J. Paderewskiego) o godz. 18:30. Dzięki wsparciu Ligi Partnerów wrocławskiego klubu wstęp jest bezpłatny.


jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości