Nawet na 5 lat do więzienia można trafić za kradzież prądu. Mimo surowej kary nie brakuje chętnych, by podłączyć się do sieci „na lewo”. W ostatnim czasie policja zatrzymała we Wrocławiu dwie osoby, które były nielegalnie podłączone do sieci energetycznej.
– Kradzież to zabór w celu przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej, ale czy tylko dotyczy to namacalnych przedmiotów? Zdecydowanie nie! Mówi o tym §5, który zawarty jest w artykule 278 Kodeksu karnego. Otóż, odpowiedzialność karną można ponieść także kradnąc prąd – wyjaśnia sierż. Aleksandra Rodecka z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
To właśnie za kradzież prądu teraz odpowiedzieć będą musieli dwaj mieszkańcy Wrocławia. Pierwszy to 42-latek, który w swoim mieszkaniu na Śródmieściu nie miał w ogóle założonego licznika energetycznego. U drugiego, 28-latka policjanci z Rakowca znaleźli nielegalną instalację umożliwiającą pobór prądu z pominięciem licznika.
Nieprawidłowości już zostały zlikwidowane przez pracowników zakładu energetycznego. Obaj mężczyźni jednak będą musieli odpowiedzieć za swoje czyny. O karze dla nich zdecyduje teraz sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze