To porażka wstydliwa i co gorsza, doznana po mizernym meczu. Śląsk Wrocław uległ na własnym stadionie Koronie Kielce 0:1, a na zwycięstwo w Ekstraklasie czeka od miesiąca.
Trzeba to powiedzieć wprost - obecnie Śląsk jest bez formy. To, co prezentuje zespół trenera Tadeusza Pawłowskiego, trudno nazwać zorganizowanym, uporządkowanym futbolem, który bazuje na mniej lub bardziej sensownym, ale jednak jakimś pomyśle na grę. Śląsk jest chaotyczny, bazuje na indywidualnych wysiłkach piłkarzy, a gdy brakuje kreatywności, to wrocławianie posyłają długą piłkę na połowę rywala licząc, że a nuż się uda. To wszystko Śląsk pokazał w meczu z Koroną Kielce. Momentami aż bolały zęby od patrzenia na to, jak koledzy z zespołu eksploatują Kamila Bilińskiego, adresując do niego długą “lagę” przez pół boiska w nadziei, że “Bila” coś wymyśli. Otóż nie wymyślił, bo sam niewiele mógł wskórać w starciach z wysokimi stoperami Korony.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze