W ostatnią sobotę czerwca, w stolicy Dolnego Śląska rozstrzygną się losy tytułu mistrza Polski w lacrosse. Wrocławscy Kosynierzy będą gospodarzami Weekendu Mistrzów 2016. W najważniejszym meczu sezonu zmierzą się z ekipą Kraków Lacrosse Kings.
W obecnych rozgrywkach „Kosy” ani razu nie przegrały w regulaminowym czasie gry. Jedyną porażkę ponieśli po dogrywce, gdy ulegli Gromowi Warszawa. - To był dla nas silny cios, nie przegraliśmy u siebie w Polskiej Lidze Lacrosse nigdy przedtem. Wiadomo, każda seria musi się kiedyś skończyć – mówi Jan Rydzak, trener i zawodnik Kosynierów. -Rozegraliśmy wtedy pierwszy mecz po zimowej przerwie, widocznie nie byliśmy jeszcze w prawidłowym rytmie gry. Ważne jednak, że wróciliśmy na właściwe tory i odegraliśmy się w rewanżu, zapewniając sobie awans do finału - dodaje.W konfrontacjach z ekipą z Krakowa „Kosy” nie przegrały ani razu. Rok temu w finale wrocławianie zwyciężyli aż 8:4, pokonując Kings na ich domowym boisku. W tym sezonie Kosynierzy ograli Krakusów dwukrotnie, za każdym razem strzelając tylko jednego gola więcej.- Nasze mecze przeciwko Kings to zawsze maksimum emocji i twarda, fizyczna gra – komentuje Tomasz Duong, zawodnik i prezes Kosynierów. - W pierwszym z tegorocznych pojedynków przegrywaliśmy nawet trzema bramkami, ale odrobiliśmy straty i zdobyliśmy zwycięskie trafienie niecałą minutę przed ostatnim gwizdkiem. Tak właśnie grają „Kosy” – do końca, twardo i konsekwentnie. Myślę, że nie przesadzę, mówiąc, że prezentujemy styl charakterystyczny dla piłkarskiej Premiership - dodaje Duong. Jak będzie tym razem? Przekonamy się 25 czerwca na boisku MCS Wrocław przy ul. Sztabowej.Mecz o 3. Miejsce: Grom Warszawa - Poznań Hussars - 11:00
FINAŁ: Kosynierzy Wrocław - Kraków Lacrosse Kings - 13:00
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze