Wrocławscy lekkoatleci nie mogą zaliczyć pierwszych dni mistrzostw świata w Londynie do udanych. Piotr Małachowski (rzut dyskiem) nie obronił tytułu mistrzowskiego sprzed dwóch lat i zakończył rywalizację na piątym miejscu, a Jakub Szyszkowski (pchnięcie kulą) i Rafał Omelko (bieg na 400 metrów) nie zakwalifikowali się do finałów swoich konkurencji.
Małachowski (WKS Śląsk) w finale rzucił dyskiem "tylko" na odległość 65,24 m., a zwycięzca tej konkurencji, Litwin Andrius Gudzius uzyskał wynik 69,21. O ogromnym pechu może mówić natomiast Jakub Szyszkowski. Zawodnikowi Śląska zabrakło... jednego centymetra, by osiągnąć minimum dające awans do finału. Ostatecznie kulomiot z wynikiem 20,54 m zajął szóste miejsce w swojej grupie eliminacyjnej.
Z kolei Rafał Omelko w kwalifikacjach był piąty w swoim wyścigu (czas 45,69 sek.) i choć w półfinale poprawił swój rezultat, to nie zdołał awansować do finału biegu na 400 metrów. Polak z wynikiem 45,37 sek. został sklasyfikowany na siódmym miejscu. Biegacz nie zakończył jednak jeszcze udziału w mistrzostwach świata, bo w sobotę (12 sierpnia) m.in. z Łukaszem Krawczukiem ze Śląska Wrocław weźmie udział w eliminacjach sztafety 4 x 400 metrów.
Zanim jednak wrocławianie wystartują w sztafecie, w poniedziałek (7 sierpnia) Joanna Linkiewicz z AZS-u AWF Wrocław rozpocznie rywalizację w biegu na 400 metrów przez płotki. I rundę tej konkurencji zaplanowano na 20:30.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze