W sobotę, 18 listopada, przed Dworcem Głównym odbyła się manifestacja pod hasłem „Wrocław Przeciwko Faszyzmowi”. Przed rozpoczęciem demonstracji przedstawiciele 17 organizacji, stowarzyszeń i partii podpisali się po listem, w którym zobowiązali się do „wszelkich działań oraz wzajemnego wsparcia w calu zachowania otwartości, tolerancji i praworządności w naszym mieście i naszym kraju”.
Dzień przed manifestacją spotkali się, aby ustalić i omówić wspólne płaszczyzny współpracy, w których - jak podkreślają – „bezwzględnie się nie różnimy i w ramach, których będą współpracować. Cześć tych deklaracji opisana została we wspólnym liście”. Pod listem podpisali się m.in. Marcin Murzyński z Wrocławia dla demokracji, Krzysztof Niciejewski z KOD Wrocław, Robert Wagner z SLD, Małgorzata Tracz z Zielonych, Marcin Wojtera z Platformy Obywatelskiej i Paweł Czuliński z Nowoczesnej.
Organizatorzy szacują, że w marszu przeciwko faszyzmowi wzięło udział ok. 2 tysiące osób. - Ostatnie dni pokazują, że z brunatną falą da się wygrać - mówiła Marta Lempart z Ogónopolskiego Strajku Kobiet. - Można ją zatrzymać - choćby symbolicznie, ale także mentalnie. Spójrzmy na Poznań, który wczoraj stanął dumnie przeciwko narodowcom, popatrzmy, jak doigrał się Piotr Rybak, który jeszcze dwa dni temu krzyczał nam w twarz, co z nami zrobi i na czym będziemy wisieć. Z jednej strony - są to wstrząsające zdarzenia. Z drugiej - jest w nich potężna obywatelska siła i nadzieja. No pasaran! - dodała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze