Reklama

Mariusz Rumak: Morioka dał nam trochę spokoju

28/11/2016 16:13

- Czasami trzeba żyć z porażką, a najważniejsze, co się zrobi następnego dnia - mówił na konferencji prasowej po meczu z Legią Warszawa (0:4) szkoleniowiec Śląska Mariusz Rumak.

- Mecz rozpoczął się dla nas najgorzej, jak mógł się rozpocząć - od straty bramki. Za chwilę była druga samobójcza, więc bardzo szybko z powodu wielu błędów ten mecz się dobrze ułożył dla Legii - analizował trener WKS-u. - Zastanawiam się tylko, skąd taka duża nerwowość u moich piłkarzy, bo to była przyczyna takiego stanu rzeczu - dodał. Trudno się z tym nie zgodzić, bo wrocławianie wyglądali, jakby ten mecz przegrali jeszcze w szatni.

- Piłkarze zaczęli lepiej wyglądać, jak narastało zmęczenie. Druga połowa była lepsza, ale też bez hurraoptymizmu. W ostatnich dziesięciu minutach wyszło doświadczenie i Legia zaczęła dominować. Tak jest w sporcie - czasami trzeba żyć z porażką i najważniejsze co się zrobi następnego dnia. Czeka nas okres, który musimy dobrze spożytkować. Zostały trzy mecze i musimy szukać punktów - podkreśla Rumak.

Jak szkoleniowiec Śląska określił zachowanie Felipe Goncalvesa z końcówki meczu, kiedy bezmyślnie i brutalnie faulował Miroslava Radovicia? - Było to nieodpowiedzialne, bo osłabił nasz zespół - skomentował.

Dopiero w drugiej połowie na murawie pojawił się Ryota Morioka, który przez wielu uważany jest za najbardziej kreatywnego zawodnika w drużynie WKS-u. Skąd taka decyzja? - Morioka jest ważny dla nas i chciałem, by wszedł, kiedy będzie zmęczenie u rywali i jego umiejętności zrobiłyby różnicę. To jeden z wariantów, jakie były przygotowane i dał nam trochę spokoju swoim wejściem. Szkoda, że wchodził przy 0:4 - tłumaczył Mariusz Rumak. - Powiedziałem w przerwie, że musimy wygrać chociaż drugą połowę. Nie udało się to, ale przynajmniej ją zremisowaliśmy - dodał.

Na stadionie w końcu udało się zgromadzić sporą frekwencję - niedzielny mecz oglądało ponad 20 tysięcy widzów. - Dziękuję kibicom. Zrobimy wszystko, żeby był taki mecz kiedyś, że kibice przyjdą na Śląsk. Bo wydaje mi się, że w niedzielę przyszli na Legię i jej mecz ze Śląskiem. Myślę, że jak będziemy pracować i dobrze grać, to kiedyś przyjdzie taki mecz - zakończył trener WKS-u.


red.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości