- Nie zmieniam bramkarzy co mecz. Mariusz Pawełek grał wiele spotkań bez straconego gola, ale zadecydowałem, że Lubos Kamenar go zmieni i teraz on jest numerem jeden - mówił po wygranym meczu z Koroną Kielce szkoleniowiec Śląska Wrocław Mariusz Rumak.
Wrocławianie przełamali impas i wreszcie zwyciężyli. Dzięki trafieniom Kamila Dankowskiego i Adama Kokoszki pokonali Koronę 2:1. - Wiele zdrowia kosztowało nas to spotkanie, szczególnie na ławce. W przerwie powiedziałem chłopakom, że ten mecz skończy się 1:0 i ten zespół, który będzie bardziej zdyscyplinowany, wygra. Skończyło się na 2:1 i my pokazaliśmy charakter. Mimo mankamentów graliśmy momentami niezłą piłkę i z tego powodu jestem zadowolony - mówił po spotkaniu opiekun wrocławian.
Szansę debiutu w pierwszym zespole otrzymał Lubos Kamenar. Jak szkoleniowiec ocenia jego występ? - Jestem zadowolony z postawy Lubosa tak, jak całego zespołu. Nie zwykłem oceniać piłkarzy indywidualnie na pomeczowej konferencji, ale dziś on i cała drużyna dobrze się zaprezentowała - wytłumaczył Rumak. - Teraz pierwszym bramkarzem jest Lubos. Nie zmieniam bramkarzy co mecz. Mariusz Pawełek grał wiele spotkań, wiele na "zero", ale ostatnio sporo rzeczy działo się wokół jego osoby i zadecydowałem, że Kamenar go zmieni. Teraz Słowak jest numerem jeden i jeśli będzie trzymał formę, będzie grał - dodał.
- Mecz za nami, trzy punkty dopisujemy na konto, ale za chwilę gramy z Cracovią i musimy już skupiać się ta tym spotkaniu - zakończył trener Śląska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze