Mateusz Masternak wraz ze swoim teamem zorganizował w środę charytatywny trening boksu. Wziąć w nim udział mógł każdy, a jedynym warunkiem było "wykupienie" biletu wstępu, czyli przyniesienie żywności dla potrzebujących. - Jestem bardzo zadowolony, bo wszystko poszło po naszej myśli - komentuje pięściarz.
Środowe zajęcia nie były chyba takim "normalnym" treningiem.
Zdecydowanie nie był to typowy trening (śmiech). Chcieliśmy na koniec roku zrobić coś dobrego, stąd taki pomysł. Bardzo się cieszę, bo idea spotkała się z dużym zainteresowaniem, a co najważniejsze - zebraliśmy naprawdę sporo żywnosci dla potrzebujących matek z dziećmi. Jestem bardzo zadowolony, bo wszystko poszło po naszej myśli. Chcemy dostarczyć tym ludziom choć trochę radości w tym okresie świątecznym. Na pewno nie jest to ostatnia taka inicjatywa.
A skąd w ogóle pomysł na organizację takiego wydarzenia?
Trzeba przyznać, że chyba dzięki mojej żonie Darii, bo ona organizowała podobne przedsięwzięcie w zeszłym roku, ale na mniejszą skalę. Pomyślałem więc, żeby połączyć to z boksem, żeby moje nazwisko przyciągnęło jak najwięcej osób. Dobrze to nam wyszło i cieszę się, bo znalazło się sporo chętnych do takiego treningu.
Z jakimi ćwiczeniami musieli zmierzyć się uczestnicy treningu?
Był to trening ogólnorozwojowy, bo grupa była zróżnicowana pod względem umiejętności. Podstawą dla nas było to, żeby każdy wyszedł cały, zdrowy i zadowolony. Z części praktycznej nie zabrakło oczywiście podstaw boksu czy ćwiczeń koordynacyjnych. Można było się trochę zmęczyć i spocić.
Powiedziałeś, że to nie jest ostatnia taka inicjatywa. Planujecie podobną akcję w przyszłości?
Tak, już jest wstępny plan, żeby zrobić podobne wydarzenie na dzień dziecka. Nie chcę na razie zdradzać szczegółów, ale już pewne rozmowy zostały podjęte, pewne kroki zostały poczynione. Wszyscy oceniają ten pomysł za trafiony, mamy chętnych do organizacji, więc działamy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze