Wrocławski bokser Mateusz Masternak pokonał na punkty Ismajiła Siłłacha w kategorii junior ciężkiej podczas gali Polsat Boxing Night 7 w gdańskiej ErgoArenie. Pięściarz stoczył z Ukraińcem wyrównaną walkę, ale decyzja sędziów była jednogłośna.
Początek starcia jednak nie zapowiadał przewagi Masternaka. W pierwszych rundach wrocławianin przyjął kilka ciosów, po których zalał się krwią, bo rywal rozciął mu łuk brwiowy. Kiedy wydawało się, że Polak może mieć naprawdę trudną przeprawę, jego rywal... wylądował na deskach. W kolejnych rundach sytuacja się odwróciła - kiedy przeważał Masternak, Siłłach wyprowadził potężny cios, po którym polski pięściarz był liczony. Ostatecznie jednak Masternak w końcówce wyprowadził jeszcze serię uderzeń, dzięki czemu przypieczętował swoje zwycięstwo.
Decyzja arbitrów była jednogłośna - punktowali dla korzyść Maternaka 95:93, 96:92, 95:93. Dodajmy, że część obserwatorów - w tym obóz Siłłacha - nie była przekonana co do zwycięstwa Mateusza Masternaka.
W walce wieczoru gali Polsat Boxing Night 7 Tomasz Adamek pewnie pokonał na punkty Solomona Haumono (99:91, 100:90, 99:91).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze