- Kochanie, nigdy o Tobie nie zapomnę, zawsze będę kochał - tak zmarłą w tajemniczych okolicznościach wrocławską aktorkę Magdalenę Majtykę pożegnał dziś jej mąż, Piotr Bartos. Poinformował też o miejscu i dacie pogrzebu.
- Ostatnie pożegnanie z moją kochaną Madziulą odbędzie się we wtorek - zapowiedział Piotr Bartos. Ceremonia pogrzebowa zaplanowana na 17 marca rozpocznie się o godz. 12 w kaplicy na Cmentarzu Grabiszyńskim.
Śmierć 41-letniej Magdaleny Majtyki wstrząsnęła całą Polską. Jej ciało znaleziono w ubiegły piątek w lesie pod Biskupicami Oławskimi, niedaleko porzuconego Opla Corsy. Auto miało lekko uszkodzony przód. Nie stało przy głównej drodze, a około 200 metrów od niej, na skraju lasu.
Wrocławska aktorka serialowa i teatralna zaginęła dwa dni wcześniej. Prokuratura nie znalazła żadnych śladów, wskazujących na to, by do śmierci Magdaleny Majtyki przyczyniły się osoby trzecie. Ale nie ma też żadnych śladów wskazujących na przyczynę śmierci kobiety. Sekcja zwłok nie wykazała, jak zmarła 41-latka. Prokuratura zleciła przeprowadzenie dodatkowych badań - toksykologicznych i histologicznych. Na ich wyniki trzeba czekać około 2 miesięcy.
Śledztwo dotyczące zagadkowej śmierci wrocławskiej aktorki Magdaleny Majtyki prowadzone jest w kierunku art. 155 Kodeksu karnego. To przepis mówiący o nieumyślnym spowodowaniu śmierci.
To standardowa procedura, gdy mamy do czynienia ze zgonem w nieznanych okolicznościach. Prokuratura wszczyna takie śledztwo zawsze, gdy żadne ślady czy wyniki sekcji zwłok nie wskazują jasno, jak doszło do śmierci.
Magdalena Majtyka była aktorką, tancerką, choreografką i kaskaderką. Widzowie mogli ją znać z epizodycznych ról w serialach „Pierwsza miłość", „Na Wspólnej", „Ojciec Mateusz", „Na dobre i na złe", „Komisarz Alex", „Sprawiedliwi - Wydział kryminalny" czy „1670". Pracowała także jako kaskaderka przy filmach „Kler" i „Wesele" Wojciecha Smarzowskiego oraz serialu „Wielka woda". Była związana z Teatrem Małego Widza w Capitolu i szkołą sztuk scenicznych Lelenfant we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze