W ramach 4. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet, w niedzielę - 5 listopada - Impel Wrocław zmierzy się na wyjeździe z BKS Profi Credit Bielsko-Biała. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 20.
Mimo, że oba zespoły legitymują się takim samym bilansem meczów - 2 przegrane i jedno zwycięstwo, faworytem spotkania wydaje się BKS. Za drużyną z Bielska-Białej mecze m.in. z wicemistrzem i brązowym medalistą mistrzostw Polski, czyli zespołami, które i w tym sezonie mają medalowe aspiracje. To może tłumaczyć dotychczasowe wyniki drużyny kierowanej przez Tore Aleksandersena.
- BKS to drużyna bardzo mądrze skomponowana i z pewnością będzie stanowiła problem dla potentatów. Gra opiera się głównie na dwóch skrzydłowych tzn. na Aleksandrze Jagieło i Katarzynie Koniecznej, ale nie można zapomnieć o przedstawicielkach młodego pokolenia, m.in. o Olivii Różański. Wszystko wskazuje, że mówiąc o BKSie mamy na myśli zespół praktycznie kompletny - tak najbliższego rywala charakteryzuje Bartłomiej Dąbrowski, asystent trenera Impelu.
Impelki natomiast, po inauguracyjnym zwycięstwie, wciąż nie mogą poprawić swojego dorobku punktowego. Szczególnie bolesna dla wrocławianek jest porażka z Legionovią, która w ubiegłą sobotę okazała się lepsza w starciu w Jelczu-Laskowicach. Siatkarki Marka Solarewicza nie zamierzają jednak zwieszać głów, lecz wyciągnąć wnioski z tej lekcji.
- Musimy wrócić do swojej gry. Jeśli to nastąpi, to jesteśmy wstanie sprawić radość sobie, jak i naszym kibicom. Jedziemy do Bielska z bojowym nastawieniem i w taki również sposób zamierzamy wyjść na boisko - zapewnia Dąbrowski.
BKS Profi Credit Bielsko-Biała - Impel Wrocław, niedziela, 5 listopada, godzina 20
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze