Czy czekają nas kolejne podwyżki na stacjach benzynpwych, a benzyna i olej napędowy mogą w Polsce kosztować nawet ponad 10 złotych za litr? Taki scenariusz opisują dziś media należące do PKN Orlen, właściciela największej w Polsce sieci stacji paliw.
- Ubiegły tydzień sprowadził na kierowców nadzieję, że wizja 10 zł za litr benzyny lub oleju napędowego nigdy się nie ziści. Tymczasem pod koniec tygodnia ropa zaczęła drożeć na światowych rynkach i dziś we wtorek 22 marca mocno drożeje już po raz czwarty z rzędu - ogłosił dziś wykupiony niedawno przez Orlen serwis NaszeMiasto.pl.
- Rynek obawia się pełnego embarga na ropę z Rosji, choć analitycy w większości nie wierzą, że do tego dojdzie - dlatego wzrost jest tylko do poziomu niespełna 120 USD za baryłkę. Gdyby jednak rosyjskiej ropy zabrakło na rynku, to cena 10 zł mogłaby nawet być tylko przystankiem a nie metą - ostrzegają media Orlenu.
- Analitycy londyńskiej firmy Unibet oceniają prawdopodobieństwo przekroczenia detalicznej ceny 10 PLN za litr Pb95 na 24%, a za litr Pb98 na 25% - czytamy dalej.
Należący do Orlenu serwis tłumaczy także, że do niedawnego wzrostu cen oleju napędowego przyczyniły się "obawy o ciągłość dostaw". Przypomnijmy, że jeszcze dzień po wybuchu wojny na Ukrainie prezes PKN Daniel Obajtek zarzekał się, że takich obaw w ogóle nie ma, a informowanie o kolejkach na stacjach nazywał "sianiem paniki i rozpowszenianiem nieprawdziwych informacji". - Nie ma powodów do paniki i kupowania paliwa na zapas. W Polsce nie brakuje i nie zabraknie paliwa. Jesteśmy w pełni zabezpieczeni zarówno pod względem dostaw, jak i produkcji w naszych rafineriach - deklarował Obajtek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze