46-letni Dolnoślązak obiecał znajomemu, że naprawi jego auto, po czym przywłaszczył je i sprzedał. Sprawą zajęła się policja.
Mieszkaniec powiatu bolesławieckiego usłyszał zarzut przywłaszczenia mienia o wartości 25 tys. zł. Mężczyzna oszukał znajomego - sprzedał jego auto bez zgody właściciela, które obiecał naprawić. Dysponował bowiem dokumentami auta.
- Chcąc uniknąć odpowiedzialności, 46-latek zerwał kontakt z kolegą i robił wszystko, by uniknąć konfrontacji, nie tylko z samym pokrzywdzonym, ale i z policjantami - mówi Aleksandra Pieprzycka z dolnośląskiej policji.
Dodaje, że podejrzanemu grozi teraz do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, bo okazało się, że przestępstwa dopuścił się w warunkach tzw. recydywy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze