Reklama

MKS Wieluń za silny dla Forzy Wrocław [RELACJA]

03/03/2019 21:03

Szczypiorniści Forzy Wrocław ulegli sąsiadującemu w tabelu MKS-owi Wieluń 21:27 w spotkaniu pierwszej ligi piłki ręcznej. Wrocławianie mieli doskonałą okazję, by zbliżyć się do górnej połowy tabeli.

Mecz rozpoczął się niefortunnie dla gospodarzy, którzy po 3 minutach i indywidualnych błędach w obronie przegrywali już 0:2. Od początku duże problemy w obronie Wiktorowi MisiurceBartłomiejowi Koprowskiemu sprawiał kołowy z Wielunia Robert Pawelec. W ofensywie było niewiele lepiej. Goście bronili płasko w sześciu na linii pola bramkowego, z czym zupełnie nie radzili sobie zawodnicy Forzy. Impas przełamał Michał Wiewiórski, w 9. minucie po raz pierwszy doprowadzając do remisu. Niestety remis ten utracili po kolejnej akcji, a gdy okazję do wyrównania miał Bartosz Markiewicz, to rzucił obok bramki. Wieluń umacniał przewagę, na co próbowali odpowiadać gospodarze. W 14. minucie przy stanie 7:4 dla gości trener Marcin Palica poprosił o czas, by poukładać grę swoich zawodników i odwrócić losy spotkania. W 18. minucie fenomenalną paradą popisał się Dawid Galle, broniąc dwa rzuty z rzędu. Przez długi czas goście utrzymywali 2-3 bramkowe prowadzenie nie pozwalając gospodarzom na odrobienie strat. Nawet wprowadzenie Łukasza PalicyDaniela Tkaczyka niewiele zmieniło. Obrona MKS-u pozostawała szczelna i wydawała się nie do przejścia dla gospodarzy. Końcówka pierwszej połowy to całkowity popis ekipy z Wielunia i wrocławianie schodzili na przerwę przegrywając 7:15.


W drugiej połowie zobaczyliśmy na boisku sporo nowych twarzy jak Piotr Massopust, Jakub Kuczyński czy Kacper Urbańczak, którzy mieli wnieść nową jakoś w grze Forzy. W 40. minucie przewaga gości zmalała do 6 punktów. W obronie Kacper Urbańczak starał się wyłączyć z gry Węcka, lecz na niewiele to się zdało. Forza tak jak w pierwszej połowie mieli niewiele do powiedzenia, a goście dyktowali warunki gry. Wystarczy powiedzieć, że wrocławianie przez siedem minut drugiej połowy nie potrafili zdobyć bramki. Mecz bez większej historii zakończył się zdecydowanym zwycięstwem gości z Wielunia 21:27.

Reklama

- Głównymi przyczynami porażki były brak realizacji przedmeczowych założeń oraz brak skuteczności. Chcieliśmy dzisiaj zagrać to, co nam wychodziło w Wieluniu. Niestety zawiedliśmy i w ataku i w obronie. Za dużo podań dochodziło do kołowego rywali. Wiedzieliśmy, że będą tak grać, ale co z tego. Za dużo bramek straciliśmy przez te błędy. Mogliśmy stanąć płasko, pozwolić im na kilka rzutów z dystansu, gdyż mieliśmy za dużo przegranych pojedynków 1 na 1. Wieluń grał świetnie z kontry. To było dobijające - komentował na goraco Wiktor Misurka.


- Ciężko ciągnąć taki mecz, gdy kilka zepsutych ataków od razu kończy się kontrą i utratą bramki. W pierwszej połowie graliśmy jeszcze na styku, ale w drugiej połowie ciężko było wyjść z 8 bramkowej straty. Motywowaliśmy się w szatni, lecz boisko wszystko zweryfikowało. Mam nadzieję, że to ostatni nasz mecz w tak kiepskim wykonaniu. Po meczu z Legnicą zeszliśmy z podniesionymi głowami, bo zaprezentowaliśmy się z bardzo dobrej strony nie tylko Michał Wiewiórski, ale i cała drużyna. Dzisiaj zabrakło tej konsekwencji i zacięcia - dodał.

Reklama

Forza Wrocław - MKS Wieluń 21:27 (7:15)
Forza: Antosik, Galle, Urbańczak, Misiurka, Markiewicz 3, Tkaczyk, Burzyński, Bieżyński, Borzymowski, Palica, Koprowski, Massopust 1, Herudziński 4, Borszowski 2, Wiewiórski 5, Kuczyński 6.
MKS: Kolanek, Kowalik 2, Młodzieniak, Węcek 3, Golański, Krzaczyński 4, Książek 2, Famulski 1, Waloch, Cepielik 3, Krekora, Kurzawa, Pawelec 1, Torchała 6, Bednarek 1,
Majda 4.


Dominik Szpik

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości