Wrocławskie uczelnie sukcesywnie wdrażają procedury, które mają przeciwdziałać potencjalnej epidemii zapalenia płuc COVID-19, wywołanego koronawirusem. Uniwersytet Ekonomiczny apeluje do studentów z objawami grypy, by nie przychodzili na zajęcia. Wykładowcy UE zostali upoważnieni do wypraszania takich osób z sali.
Zaprzestanie imprez masowych, wstrzymanie ryzykownych, zagranicznych wyjazdów służbowych, montaż dozowników płynu dezynfekującego w budynkach, powołanie specjalnych komisji - takie działania podjęły wrocławskie uczelnie w reakcji na rozprzestrzenianie się koronawirusa na świecie. Mowa m. in. o Uniwersytecie Przyrodniczym, Uniwersytecie Wrocławskim, Politechnice Wrocławskiej i Akademii Sztuk Pięknych.
Największe do tej pory restrykcje wprowadził Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu. Standardowo wstrzymane zostały służbowe wyjazdy zagraniczne pracowników oraz przyjazdy gości na uczelnię z krajów zagrożonych epidemią w największym stopniu. Odwołany został Auto Stop Race, czyli największa ogólnopolska impreza studencka. Do skutku nie dojdzie także spotkanie, integrujące społeczność akademicką z okazji obchodów Święta Uczelni. Zawieszone zostały również zajęcia w Uniwersytecie Trzeciego Wieku.
CZYTAJ TEŻ: WOJEWODA APELUJE O OGRANICZENIE WIZYT W SZPITALACH
Ale to nie wszystko. - Kierownictwo uczelni wystosowało apel do studentów UE, mających objawy grypopochodne, takie jak gorączkę, kaszel oraz bóle mięśni, aby nie uczestniczyli w zajęciach dydaktycznych. Nauczyciele akademiccy zostali upoważnieni do wypraszania z zajęć studentów, u których zauważą takie objawy - mówi Jolanta Nowacka, rzeczniczka wrocławskiego UE, motywując to poczuciem odpowiedzialności uczelni za środowisko akademickie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze