Osiedlowi radni z Gajowic załamują ręce. Muszą spotykać się w fatalnych warunkach. Zagrzybione ściany to nie wszystko. Musieli też zaprzyjaźnić się ze szczurem, który zadomowił się w ich biurze.
Siedziba rady osiedla mieści się w kamienicy przy ul. Lwowskiej 43. Warunki? Jak to w komunalnych kamienicach we Wrocławiu. - W dwóch z trzech pomieszczeń mamy zacieki oraz grzyb wchodzący w ściany, co nie tylko jest nieestetyczne, ale przede wszystkim stanowi zagrożenie zdrowotne dla osób przebywających w tych pomieszczeniach - napisała Dominika Domińska, przewodnicząca Zarządu Osiedla Gajowice. Wysłała je do Zarządu Zasobu Komunalnego, który zarządza budynkiem. - Dzięki weekendowej pracy radnych i naszych wolontariuszy udało nam się w zeszłym roku wydobyć spod ton śmieci loggię i pozbyć zdezelowanych mebli. Ze ścian i parapetów odchodzi farba, odkleja się linoleum - wylicza dalej. A potem opowiada o miejscowym szczurze, który korzystając ze ścieżki wzdłuż rury chętnie odwiedza lokalnych radnych.
Wszystkie pomieszczenia służą nie tylko radnym, ale i mieszkańcom, osobom zrzeszonym w Klubie Seniora, czy Klubie Planszówek. - Remont tych pomieszczeń pozwoli na godne, ale i bezpieczne przyjmowanie gości - dodaje Domińska.
Na wysłane we wrześniu pismo urzędnicy z ZZK odpowiedzieli dopiero w grudniu. I napisali, że podczas wizji lokalnej w siedzibie rady osiedla potwierdzili usterki "mające wpływ na estetykę i komfort użytkowania lokalu". Ale Zarząd Zasobu Komunalnego stwierdził, że usterki te nie mają wpływu na bezpieczeństwo mieszkańców. I poradzili, by radni wysłali kolejne pismo - do Zarządu Inwestycji Miejskich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze