Nowe limity w sklepach i kościołach, zamknięcie żłobków i przedszkoli, ale też salonów fryzjerskich i kosmetycznych – to nowe obostrzenia, które będą obowiązywać w Polsce od soboty. Rząd tłumaczy, że takie rozwiązanie jest konieczne w związku z dramatyczną sytuacją epidemiczną, które jest już gorsza niż jesienią ubiegłego roku.
– Polska dzisiaj znajduje się w najtrudniejszym momencie od początku pandemii – mówił podczas czwartkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki, który zapewnił, że rząd robi wszystko, żeby zapewnić Polakom dostęp do służby zdrowia, jednak przyznał, że Polska jest o krok od załamania służby zdrowia. Szef rządu przyznał, że największym problem jest brak dodatkowych specjalistów. – Nie jesteśmy w stanie więcej lekarzy i więcej pielęgniarek dzisiaj poprosić o pomoc – tłumaczył premier.
Morawiecki tłumaczył, że szansy na zatrzymanie epidemii rząd upatruje w szczepieniu obywateli. Z wyliczeń rządzących wynika, że w kraju w ciągu miesiąca mogłoby być szczepionych nawet 10 mln osób, jednak producenci preparatów nie nadążają z dostawami.
W czwartkowe przedpołudnie premier tłumaczył, że rząd musiał zdecydować się na radykalne działania, by w Polsce nie doszło do sytuacji takiej, jak w innych krajach, gdzie chorzy, nawet w stanie zagrożenia życia, zostali pozbawieni dostępu do służby zdrowia.
– W tej chwili potrzebujemy narodowej solidarności. Dość z politycznymi przepychankami – mówił Mateusz Morawiecki, apelując do opozycji o nieprzeszkadzanie lekarzom m.in. w tworzeniu szpitali tymczasowych.
Członkowie rządu apelowali też o rozwagę do osób młodych, które coraz częściej są ofiarami śmiertelnymi epidemii. – Nie ma już żadnej wątpliwości, że trzecia fala przewyższy, to, z czym mieliśmy do czynienia jesienią – mówił minister Adam Niedzielski, który tłumaczył, że odmiana brytyjska powoduje nie tylko szybsze tempo rozprzestrzeniania się epidemii, ale też zwiększa liczbę pacjentów w stanie wymagających hospitalizacji i intensywnej terapii.
Z danych rządu wynika też, że w ciągu tygodnia diametralnie zmieniła się sytuacja w poszczególnych regionach. Już nie pomorskie i warmińsko-mazurskie, a śląskie, mazowieckie i wielkopolskie przodują pod względem przyrostu nowych zakażeń. Minister Niedzielski przekonywał, że zmiana ta podyktowana jest wprowadzeniem lokalnych obostrzeń, jakie dwa tygodnie temu zostały wprowadzone w dwóch pierwszych województwach.
Ze względu na pogarszającą się sytuację, w całym kraju od soboty mają obowiązywać nowe obostrzenia. Zasady te mają obowiązywać przez co najmniej najbliższe 2 tygodnie.
Od 27 marca 2021 poza obecnymi obostrzeniami będą obowiązywać następujące zasady:
Sklepy meblowe i budowlane o pow. 2 tys. m2 zostaną zamknięte. Czynne nadal będą mogły być jednak hurtownie i składy budowlane oferujące sprzedaż dla sektora budowlanego.
W placówkach handlowych i usługowych (np. poczta, bank) o powierzchni ponad 100 m2 będzie obowiązywał nowy limit: 1 osoba / 20m2.
W kościołach będzie obowiązywał nowy limit 1 osoba / 20 m2 przy zachowaniu odstępu m.in. 1,5 m.
Salony fryzjerskie, urody i kosmetyczne zostają zamknięte.
Przedszkola i żłobki będą zamknięte. Placówki będą mogły przyjmować jedynie dzieci personelu medycznego i służb walczących z epidemią. Rodzice, którzy zostaną pozbawieni dostępu do placówki, będą mogli korzystać z zasiłku opiekuńczego.
Działalność obiektów sportowych zostanie ograniczona wyłączenie dla sportu zawodowego.
Rząd nie zdecydował się na wprowadzenie konkretnych zakazów i nakazów na Święta, a jedynie poprzestał na apelu o rozsądek. Premier Morawiecki apelował o spędzenie Świąt Wielkiej Nocy wyłącznie w gronie najbliższej rodziny, najlepiej osób z którymi mieszkamy. – To trudny apel, bo to święta, które mają nieść nadzieję i radość – tłumaczył.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze