Awaria magistrali wodociągowej w rejonie ul. Gajowickiej i Pretficza we Wrocławiu. Woda wylała się na ulice. Zalane zostało skrzyżowanie Gajowickiej i Sztabowej. W środę rano ekipy MPWiK przystąpiły do naprawy uszkodzonej magistrali.
W nocy z wtorku na środę (30/31 grudnia) brygady MPWiK przystąpiły do odkopania miejsca awarii, a następnie usunięcia ponad 4-metrowego fragmentu uszkodzonej magistrali. W jej miejsce zainstalowana zostanie nowa rura. Jak informuje MPWiK, obecnie z powodu awarii nie ma problemów z dostępem do wody w mieście.
Są natomiast utrudnienia w ruchu drogowym - nie można wjechać na skrzyżowanie od zachodniej strony ulicy Sztabowej. Samochody mogą przejechać ulicą Gajowicką (z północy i południa) oraz ulicą Sztabową od wschodu.
Przypomnijmy, że we wtorek (30 grudnia) o godz. 21.40 MPWiK poinformowało, że magistrala jest zamknięta na odcinku od ul. Sztabowej do ul. Kruczej. - Trwają przygotowania do pompowania wykopu, co pozwoli nam ocenić skalę uszkodzeń. Ciśnienie w sieci na terenie miasta stopniowo wraca do normy. W rejonie występują utrudnienia komunikacyjne - czytamy w komunikacie spółki wodociągowej. - Planowany czas przywrócenia dostaw wody to godzina 23:00 - deklarowało wówczas MPWiK.
- Na miejsce zdarzenia zostały skierowane piaskarki do posypania jezdni ponieważ wyciekająca woda zaczyna zamarzać. Straż pożarna zabezpiecza zalane jezdnie oraz skrzyżowania - informuje Urząd Miejski Wrocławia. W miejscu awarii powstała ogromna wyrwa w jezdni - ma trzy metry głębokości i pięć metrów średnicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pracowników MPWiK nie opuszcza poczucie humoru w starym roku. "Magistrala". Ciekawe, co mają na myśli? To kamieniste klepisko z dziurami, wybojami i starymi, zardzewiałymi torami, dla którego słowo "ulica" to wielkie nadużycie? Czy może jeszcze coś innego? Coś, o czym Wrocławianie jeszcze nie wiedzą? Ten żart z nawierzchnią z XIX wieku zwany dzisiaj ul. Gajowicką nadaje się tylko do jazdy konnej, ewentualnie czołgiem. I dopóki hotel przy nim nosił nazwę Wieniawa (jak sanacyjny dowódca ułanów Wieniawa-Długoszowski), to nawierzchnia ulicy była adekwatna, boć to przecie dla kawalerii miał być trakt, a dookoła obiekty wojskowe, więc dzielne polskie wojsko sobie poradzi. Ale dzisiaj stoi tam dumny Sheraton. Marka światowa. Z prestiżem i tradycjami. No ale miasto pod Sutrykiem ma w dupie takie detale. Ważne, że w ogóle jest tam jakiś gościniec i stepem nie trza gnać, prawda Jacusiu złociutki? Więc co znaczy "magistrala", wyjaśni ktoś?
Ulica nie musi być remontowana. Ważne że jest kasa na arlekiny i na dziesiątki progów stawiany co kawałek. A inżynieria miejska niech dalej stanowi wartość muzealną pamiętając czasy przedwojenne :(
Pracowników MPWiK nie opuszcza poczucie humoru w starym roku. "Magistrala". Ciekawe, co mają na myśli? To kamieniste klepisko z dziurami, wybojami i starymi, zardzewiałymi torami, dla którego słowo "ulica" to wielkie nadużycie? Czy może jeszcze coś innego? Coś, o czym Wrocławianie jeszcze nie wiedzą? Ten żart z nawierzchnią z XIX wieku zwany dzisiaj ul. Gajowicką nadaje się tylko do jazdy konnej, ewentualnie czołgiem. I dopóki hotel przy nim nosił nazwę Wieniawa (jak sanacyjny dowódca ułanów Wieniawa-Długoszowski), to nawierzchnia ulicy była adekwatna, boć to przecie dla kawalerii miał być trakt, a dookoła obiekty wojskowe, więc dzielne polskie wojsko sobie poradzi. Ale dzisiaj stoi tam dumny Sheraton. Marka światowa. Z prestiżem i tradycjami. No ale miasto pod Sutrykiem ma w dupie takie detale. Ważne, że w ogóle jest tam jakiś gościniec i stepem nie trza gnać, prawda Jacusiu złociutki? Więc co znaczy "magistrala", wyjaśni ktoś?
Ulica nie musi być remontowana. Ważne że jest kasa na arlekiny i na dziesiątki progów stawiany co kawałek. A inżynieria miejska niech dalej stanowi wartość muzealną pamiętając czasy przedwojenne :(