To już czternasty Orszak Trzech Króli we Wrocławiu. Przeszedł ulicami miasta w poniedziałkowe wczesne popołudnie. A w nim wrocławian od najmłodszych do najstarszych. Gdy wszyscy dotrą już na Rynek, rozpocznie się koncert kolęd.
Trasa Orszaku Trzech Króli w tym roku była zmieniona. Pochód, który wystartował z kilkunastominutowym opóźnieniem tym razem szedł przez Ostrów Tumski, Most Piaskowy, ul. Piaskową, Świętej Katarzyny i Wita Stwosza, skąd dotarł do Rynku. To właśnie tu z kolędami czekała Arką Noego.
We wrocławskim Orszaku można było w tym roku spotkać samego króla Bolesław Chrobry - jego postać nawiązuje do obchodzonego w tym roku 1000-lecia koronacji pierwszego króla Polski, za panowania którego ustanowiono biskupstwo we Wrocławiu. Wśród aktorów pojawi się chłopiec, niosący symboliczny klucz do Świętych Drzwi Roku Jubileuszowego, na znak rozpoczęcia Roku Nadziei. W kolumnie orszakowej kroczył też młodzieniec przebrany za Carlo Acutisa, błogosławionego, który swoją pasją do Eucharystii inspiruje młodych ludzi na całym świecie.
W ramach pochodu zaprezentowane zostało także „żywe logo” wybrane przez Papieża na Rok Jubileuszowy. Czterech aktorów ubranych w kolorach: czerwonym, pomarańczowym, zielonym i niebieskim nawiązują do logotypu Roku Jubileuszowego i odnoszą się do symboliki szat liturgicznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Eeeee tam. Wolę rowerową masę krytyczną albo paradę równości.
Eeeee tam. Wolę rowerową masę krytyczną albo paradę równości.
Oj bidne to i cieniutkie! Zero polotu i wyobraźni, czyli wyszło nam jak wszystko i jak zawsze.