Reklama

Ostatni sprawdzian przed Crystal Cup za nami!

23/05/2016 00:00

Trzeci dzień wyścigowy na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych, kolejny raz dostarczył wielu sportowych emocji. Niedzielna gonitwa o Nagrodę Tiumena była ostatnim sprawdzianem przed czerwcową eliminacją Crystal Cup. W najważniejszym wyścigu dnia wygrał Sergeant Thunder dosiadany przez Marka Stromsky’ego. Trenerem zwycięskiego konia jest Czech Frantisek Holcak.

Sergeant Thunder długo galopował schowany w stawce, którą prowadziła Delight My Fire. W czołówce podążali też inni faworyci: Mimir, Sztorm i Sang Jang, który pod koniec wyścigu zrzucił jeźdźca. Po przedostatniej przeszkodzie w czołówce pojawił się Sergeant Thunder, który na finiszu wysunął się na pierwsze miejsce i niezagrożony minął celownik, jako pierwszy. Drugi był Mimir o łeb przed Sztormem, na czwartej pozycji finiszowała Negro Czacza, a piąte miejsce ex aequo zajęły Hot Favorite i Salam.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z TRZECIEGO DNIA WYŚCIGOWEGO

W międzynarodowej gonitwie z płotami na dystansie 3000 metrów od początku tempo podyktował Nick of the Star. W drugim zakręcie na prowadzeniu zmieniła go Tana odskakując rywalom. Po wyjściu na końcową prostą mocno do przodu ruszyły Charerria i Ver pod Thomasem Boyerem. Ostatecznie po emocjonującej walce Ver pokonał obie klacze.

Gonitwa trzecia to międzynarodowe zmagania przeszkodowe na dystansie 3900 metrów. Przez pierwszą część dystansu prowadził Cotton Eye Joe, w drugiej tempo dyktował Datsun. Kiedy wyścig wszedł w decydującą fazę, przyspieszył Silverator pod Marcelem Novakiem i pewnie zwyciężył. Na drugą pozycję finiszowała Tirana, trzeci był Cotton Eye Joe.

W eliminacji cyklu gonitw przeszkodowych rozgrywanych pod patronatem Dolnośląskiego Towarzystwa Wyścigów Konnych – Partynice, roli faworyta sprostał Tamas. Zaraz po starcie do przodu mocno ruszył partynicki Trim trenowany przez Tadeusza Dębowskiego. Chwilę później ominął jednak przeszkodę. Błąd rywala wykorzystał Napastnik wysuwając się na prowadzenie. Tuż za nim galopował Tamas pod Marcelem Novakiem oraz Zryw pod Dusanem Andresem, który jednak w końcówce gonitwy nie utrzymał się w siodle. Dzięki zamieszaniu do przodu przesunęły się Reki i Kanton, a Tamas finiszował, jako pierwszy.


DAF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości