Reklama

Ostatni tydzień z „Grupą Krakowską” w Pawilonie Czterech Kopuł

25/03/2019 14:06

Do najbliższej niedzieli w Pawilonie Czterech Kopuł można oglądać wystawę o jednym z najciekawszych polskich ugrupowań artystycznych XX w. Wrocławskie Muzeum Narodowe zorganizowało ekspozycję "Grupa Krakowska 1932-1937" we współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie. W ostatni weekend wystawy odbędzie się oprowadzania z przewodnikiem i zamykający ją występ muzealnego Teatru Czterech.

Wychowani na Kresach artyści z „Grupy Krakowskiej” poznali klimat rodzimych miasteczek i życia ich mieszkańców. Inspirowane nimi prace ilustrują byłą wielokulturową tradycję tych ziem. Członkowie grupy uwikłani byli w politykę i utożsamiali swą twórczość z pojęciem „sztuki rewolucyjnej”, a także utopijną ideą przekształcania życia poprzez sztukę.


Grupa Krakowska to jedno z najciekawszych polskich ugrupowań artystycznych XX w. Formalnie zawiązała się w 1933 r., a jej członkami byli studenci krakowskiej ASP. – Połączyły ich wspólne przekonania, krytyka akademickich metod nauczania, zainteresowanie europejską i polską sztuką awangardową, a także zaangażowanie polityczne – można przeczytać w zapowiedzi wydarzenia. – Trzon grupy tworzyli: Aleksander Sasza Blonder, Berta Grünberg, Franciszek Jaźwiecki, Maria Jarema, Leopold Lewicki, Adam Marczyński, Stanisław Osostowicz, Bolesław Stawiński, Jonasz Stern, Eugeniusz Waniek, Henryk Wiciński i Aleksander Radziewicz-Winnicki.

Reklama

Więcej o ekspozycji można przeczytać tutaj.


W piątek, 29 marca o godz. 17, odbędzie się oprowadzanie po tej wystawie. Bilet wstępu kosztuje 5 zł. Oprowadzanie kuratorskie po ekspozycji będzie miało miejsce w sobotę, 30 marca o godz. 16, i w niedzielę, 31 marca o 14. Bilet wstępu kosztuje 5 zł.


Występ Teatru Czterech w ramach zamknięcia wystawy odbędzie się 31 marca o godz. 16:43. Zespół powołany w Pawilonie Czterech Kopuł przygotowuje teatralne impresje wokół ekspozycji (wstęp na występ z biletem na wystawę czasową).

Reklama

– Wierzę w nieoczywiste połączenia i bardzo się to sprawdza w naszym muzeum. To nie ma być hermetyczna impreza i finisaże mają być dla odbiorców przyjemnym zaskoczeniem – mówi Justyna Oleksy z działu edukacji Pawilonu Czterech Kopuł. – Skorzystamy z tego, że nie mamy tam przestrzeni, która jest podzielona na scenę i widownię. Są to nieoczywiste warunki, będziemy więc działać w nieoczywisty sposób. Widzowie mogą się spodziewać tego, że będą zaskakiwani ze wszystkich stron i może się okazać, że znajdą się w środku tej akcji – dodaje.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości